Tajemnicza Walter Hoym

Tajemnicza Walter Hoym

Z Berlina dotarły informacje, że w tamtejszym światku kolekcjonerskim pojawiły się silniki dieslowskie z kopalni Walter Hoym w Jeleniej Górze. Tyle tylko, że tak naprawdę nie wiadomo nawet… czy taka kopalnia istniała.

Informacje, jakie napłynęły do jeleniogórskich poszukiwaczy skarbów są sensacyjne. Oto bowiem w Berlinie „pokazały się” silniki, które składowane były w czasie II wojny światowej w jeleniogórskich podziemiach - mniej więcej naprzeciwko lotniska przy ul.Łomnickiej. Silniki miała późną wiosną tego roku „wykopać”, a następnie wywieźć nielegalnie z Polski do Niemiec grupa eksplorerów z Gdańska.

- Oczywiście, że o tym słyszałem – mówi znany jeleniogórski poszukiwacz, Mieczysław Bojko. – O tej sprawie jest u nas bardzo głośno. Silniki musiały zostać przeszmuglowane, gdyż oficjalnie nie można było ich wywieźć. Mówi się, iż o tym, że pochodzą właśnie z Jeleniej Góry świadczą numery wybite na ich tabliczkach znamionowych.

O istnieniu w przeszłości kopalni Walter Hoym Mieczysław Bojko jest święcie przekonany. Opowiada, że w czasie wojny jej sztolnie zostały przejęte przez wojska hitlerowskie na tajne laboratoria.

Cały artykuł w "Nowinach Jeleniogórskich" nr 33/10.
 

Komentarze (1)

Jakby miasto pomyślało to by mogli jak kowarach zrobić wycieczki turystyczne po takich zakątkach jeleniej by ludzie poznali historię w burzliwych dziejach Jeleniej Góry. Przecież ponoć jesteśmy miastem turystycznym który nie ma żadnych atrakcji oprócz marketów i galerii.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.