Warto czytać: Ekonomia dla dzieci

Warto czytać: Ekonomia dla dzieci

Po raz pierwszy (ale nie ostatni) prezentujemy książkę dla dzieci. Zaskórniaki i inne dziwadła z krainy portfela. 50 opowiastek z ekonomią w tle (plus jedna) Grzegorza Kasdepke, to porcja wiedzy o ekonomii, niezbędnej w naszym świecie, przygotowana specjalnie dla młodych czytelników. Podana lekko, łatwo i zrozumiale – w zabawnych ilustracjach i opowiadaniach. 

Czy podaż i popyt to bliźniaki, a fiskus to imię dla psa? Wszystko stanie się jasne po przekroczeniu bram ekonomicznego zoo. Kogóż i czegóż tu nie ma? Manko, zarobki, procenty, zaskórniaki, hipoteka, waluty, konta…

Barwny świat zabawnych opowiastek Grzegorza Kasdepke zamieszkują różne dziwadła, które dzięki ilustracjom Daniela de Latour dokazują na kartach książki, a ich zagadkową naturę wyjaśnia ekonomista Ryszard Petru. Dzięki tej trójce trudne zagadnienia z codziennej ekonomii zostaną oswojone.

Już po raz drugi tandem Kasdepke - Petru podjął się oswojenia pojęć z zakresu ekonomii dla najmłodszych czytelników. Oswojenia w pełnym tego słowa znaczeniu. W wydanej w 2012 roku książce Pestka, Drops, Cukierek. Liczby kultury pisarz i ekonomista zabrali nas do smutnej, mroźnej krainy, która przemienia się za sprawą kreatywności i przedsiębiorczości jej mieszkańców tym razem czeka nas wycieczka jeszcze bardziej pasjonująca, bo odwiedzimy... ZOO i cyrk Dziwnych Stworów Ekonomicznych! Dlaczego manko ma krótszą nóżkę, a cenę minimalną trudno dojrzeć nawet przez grube okulary Biletera? Wszystko staje się jasne po przekroczeniu bram ekonomicznego zoo. Zabawne opowiastki Grzegorza Kasdepke w sugestywny sposób tłumaczą zawiłe problemy ekonomii, tworząc przy tym barwny świat zamieszkały przez różne dziwadła. Dzięki kreatywnym ilustracjom Daniela de Latoura tajemnicze stwory brykają po kartach książki niełatwe do oswojenia. Być może nawet nieco onieśmielające przy samym wejściu, okazują się nie takie straszne po rzetelnym oprowadzeniu i komentarzu Ryszarda Petru. Zapraszamy do zoo dzieci i rodziców, bo dobra zabawa to czasem także satysfakcja z obłaskawienia ekonomicznego zwierza. Pamiętajcie, wytresowany i dobrze nakarmiony fiskus (nie mylcie z fikusem) daje się nawet pogładzić po głowie.

Czy można polubić terminy ekonomiczne, nawet tak straszne jak debet, manko czy bankructwo? Kiedy przeczyta się o nich u Grzegorza Kasdepke i obejrzy u Daniela de Latour, chciałoby się je wszystkie nawet przygarnąć i przytulić! Okazuje się, że kiedy się je pozna bliżej, nie można się z nimi rozstać. To by się potwierdzało w życiu - pisze o książce Michał Ogórek. 

 

Komentarze (0)

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.