Wpuszczeni w kanał

Wpuszczeni w kanał

- Miasto obiecało nam pomoc, ale zrobiło tylko doraźne roboty, nie usunęli przyczyn powodzi. Jak popada deszcz, znowu nas zaleje – mówią mieszkańcy ul. Sowińskiego w Jeleniej Górze. Miasto z Wodnikiem nawzajem przerzucali się odpowiedzialnością za tę sytuację.

- Tu woda nadal stoi. Była jeszcze tydzień temu – Krystyna Szubera, mieszkanka ul. Sowińskiego w Jeleniej Górze, pokazuje rów odwadniający przy drodze. Mimo że od tygodnia było sucho, rów jest mokry, w niektórych miejscach jest jeszcze woda.

- Ja do poniedziałku miałem zalaną piwnicę. Woda była w niej nieprzerwanie od sierpniowej powodzi! Dopiero teraz zeszła i mogę zacząć osuszać piwnicę – dodaje Zdzisław Lasota.

Mieszkańcy ucierpieli w sierpniu. Pisaliśmy o tym. Miasto obiecało, że pomoże ludziom i doprowadzi do ładu tę część Cieplic.

- I częściowo doprowadzili: pogłębili rów odwadniający i oczyścili studzienki – mówi Krystyna Szubera. - To jednak sprawy nie załatwia.

Dlaczego? - Pod drogą jest kanał odpływowy, budowany jeszcze przed wojną. On odprowadza wodę do rowu przy ul. Lubańskiej – wyjaśnia Jerzy Malara, mieszkaniec Sowińskiego. - Ten kanał jest zatkany, prawdopodobnie gdzie nastąpił zawał. Woda się tu zatrzymuje i nie spływa dalej. Jeśli on nie będzie drożny, wszystkie inne działania nie mają sensu.

Cały artykuł w "Nowinach Jeleniogórskich" nr 44/10.

Komentarze (3)

Kiedy BĘDĄ udrożnione studzienki kanalizacyjne w ul. Lubańska przed przejazdem kolejowym ?

Od dwudziestu lat tak było.
W tym roku woda pokazała więcej.

Teraz kiedy wprowadzili się nowi właściciele natychmiast odnaleźli winnego.
Gdyby Oni wiedzieli że w tym roku że zaleje im nowo kupione posesje to by ich nie kupili.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.