Wycinka jest, ale nie w Karkonoskim Parku Narodowym

Archiwum ES

"Coś strasznego dzieje się w Karkonoskim Parku Narodowym. Na trasie z Jagniątkowa do Schroniska pod Łabskim Szczytem (dokładniej: czarny szlak między Wysokim Mostem a połączeniem z czerwonym szlakiem) odbywa się dramatyczna wycinka drzew. Szlak i roślinność zdewastowane ciężkim sprzętem. Wycinka drzew na wielką skalę, ziemia zryta, kamienie powywracane, młody drzewostan połamany... hałas maszyn i ludzi. Nie wygląda to na prace naprawcze, wręcz odwrotnie" – napisała do nas miłośniczka Karkonoszy. 

Rzeczywiście, zdjęcia, które nadesłała nasza czytelniczka dokumentują dużą, gospodarczą wycinkę. Na szczęście, nie odbywa sie ona na terenie KPN, a w lasach zarządzanych przez Nadleśnictwo Szklarska Poręba. - Szlak, którym turystka szła wytyczony jest na granicy KPN, a momentami od niego wyraźnie odchodzi. Teren parku zaczyna sie około 600 m przed schroniskiem Pod łabskim Szczytem – uspokaja Michał Makowski z Karkonoskiego Parku Narodowego. Osobną kwestią jest sposób prowadzonych wycinek w podjeleniogórskich lasach. Mieszkańcy, np. Przesieki, regularnie skarżą się na dewastację ścieżek i szlaków przez ciężki sprzęt.

drz3.jpg
drz.jpg
drz1.jpg

Komentarze (44)

Niech zgadnę, owa miłośniczka Karkonoszy jest zagorzałą fanką lewackich stacji telewizyjnych i wbito jej w główkę, że żadnego drzewa wyciąć nie można, a już broń Boże za rządów PiS. Co to telewizja niskich lotów robi z ludzi.

a ty Zofijko, czy oglądasz jedynie wysokich lotów TVPis? bo twój wpis na to wskazuje.Może poczytaj trochę, dowiesz się co to propaganda, np.

Poseł Marzena Machałek jest odpowiedzialna m.n. za wycięcie kilku milionów zdrowych drzew w Polsce.

Osobiście je rąbała - widziałem. I układała na boczku, a później wsiadała do wielkiego samochoda i wywoziła do swojego domu żeby palić w kominku.

Poseł Machałek chętnie zagłosowała w Sejmie za rzezią drzew.

Od początku 2017 r. można było bez pozwolenia ciąć drzewa.
Wycięto tym sposobem w miastach i miasteczkach Polski ponad
6 mln zdrowych drzew.

Nie zapominajmy, że Marzena Machałek nie sprawdziła się już jako wiceminister.
To ona zwolniła niedawno aż 8,9 tys nauczycieli, a następnych 21,7 tys. nie ma pełnego etatu.

Niech zgadnę, zofijka jest zagorzałą fanką pisowskiej telewizji (zwanej dla zmyłki publiczną) i wbito jej w głowę dogmaty towarzysza Szyszki - "czyńcie ziemię sobie poddaną", dlatego człowiek nie musi mieć żadnych skrupułów przed wycięciem ostatniego choćby drzewa, roślinki, i oczywiście zamordowaniem zwierzęcia, a już szczególnie za rządów PIS. To właśnie telewizja nielotów robi z ludzi.

Pij więcej wody bo coś ci wyschło w głowie i bełkoczesz

Miłośniczka Karkonoszy zapewne używa ślicznego białego papieru do tyłeczka, śnieżnobiałych karteczek do drukarki i ładnych opakowań produktów. I to wzięło się zapewne z bąków, bo w końcu każdy bąki puszcza więc jest tyle tego że można wyprodukować papier. Następnym razem , jak miłośniczka pójdzie do marketa i sięgnie po ten śliczny biały papier to niech się zastanowić skąd on jest , a jak nie to niech weźmie woreczkami foliowymi się podciera. Hipokryzja pełną gębą. Chcecie mieć papier ale nie chcecie wycinać drzew.

Wiemy na kogo głosowałeś...

Na pewno korzysta z białego papieru, bo wie, że producenci do produkcji białego papieru bibułę sprowadzają z Malezji itp., bo jest tańsza. Tak jak drewno do produkcji mebli w dużej mierze dociera do nas ze wschodu. Dlaczego? Bo węgiel z Rosji jest tańszy od polskiego.

Wycinka jest, ale nie w Karkonoskim Parku Narodowym. Obecnie mamy ogromne upały sięgające ponad 30 stopni w lesie jest sucho na wiór a te ZŁODZIEJE!!! tacy egoiści nie przepuszczą żadnego dnia. Piły hulają że aż hej iskry lecą za pan brat i tylko czekać na katastrofę bo te fujary nie przepuszczą żadnego dnia bez okradania przyrody. Złodzieje! za tą chciwość powinni siedzieć w więzieniach, bo to co wyprawiają jest katastrofalne dla przyrody.

Niech zgadnę, zofijka jest zagorzałą fanką PISuaru i ojca Muchomorka. Uważa że człowiek ma prawo rżnąć, zabijać i zatruwac wszystko co mu staje na drodze. Bo Pismo Święte mu na to pozwala.

W okresie lęgowym ptaków też wycinają i młode lub nienarodzone ptaki zabijają. Teraz mamy ponad 30 stopniowe upały i też drzewa wycinają, pomimo że w lasach mamy bardzo wysokie zagrożenie pożarowe. Tak się składa że tam samowolka trwa w najlepsze, nas będą pouczać co można a co nie robić w lesie, niedługo będą zakazy wejścia do lasu a sami szopki odstawiają i pomimo upału rżną drzewa dalej. Sam wiem jak wygląda ekologiczna wycinka drzew w lesie bo to jest zjawisko jak najbardziej naturalne ale to co oni przez ostatnie lata wyprawiają do już jest barbarzyństwo na rzecz samej przyrody, liczy się tylko kasa kasa i kasa.

600m od KPN-u i już wszystko dobrze...

Ciekawe czy ta miłośniczka wie że papier jest z drzewa że to co pali w kominku jest z lasu
??? Ciekawe czy wie że rocznie więcej jest sadzonych drzew jak wycinanych... Kurcze czy tak trudno jest pozyskiwać wiedzę?

Więcej jest sadzonych?
Ile trwa wzrost drzewa, a ile jego wycięcie?

Poczytaj sobie... Pewnie nie lubisz, więc wyłącz TV i popatrz na lasy może zrozumiesz ale i to mało prawdopodobne

Ty jesteś naprawdę taki zyebany czy tylko trolujesz, bo masz wakacje?

Wycinać stare drzewa jak trzeba to trzeba. Ale w naszych lasach robi sie to tak, że cała infrastruktura leśna jest doprowadzona do ruiny. Od ponad stu lat lasy karkonoskie prowadzone są przez człowieka i nasadzane sztucznie. Nie do końca ta metoda się sprawdziła, Jednorodne lasy chorują i należy je "leczyć" tzn wycinać i nasadzać nowe drzewa ale już mądrzej, wielogatunkowo. I to się robi.Prace zrywkowe prowadzone sa najczęsciej przez zakontraktowane firmy zewnętrzne (Lasy Państwowe kiedyś miały swoje brygady leśne, ale się nie opłacało i teraz wynajmują)i szkody przez nie wyrzadzone w lesie powinny być rekultywowane przez te firmy. W chwili płacenia za roboty brakuje rozliczenia i potrącenia kwot na usunięcie strat jakie wyrządzono w terenie. Lasy kiedyś objęły nadzorem właścicielskim wiele dobrych i cennych z technicznego punktu widzenia dróg i instalacji przbiegajacych przez lasy. Jak o to dobro dbaja dzisiaj widać w trakcie wycieczek w góry czy do lasu. Przy wjeździe postawiony jest znak zakazu wjazdu i często szlaban, a dalej zniszczenie nawierzchni i ruina pozostałych elementów budowanych niegdyś pod ciężar konia z wozem, a nie wielotonowego tira z dłużycą. I bezmiar śmieci, resztek z wyciętych drzew, głębokie doły z błotem rozpaćkanym kołami wielkich maszyn. Tak coraz bardziej wyglądają nasze lasy. Ale w wypowiedziach odpowiedzialnych nadleśniczych i dyrektorów nic złego się nie dzieje - Park Narodowy jest o 50 m obok i nikt go nie uszkadza. Rośnie sobie parkowy las spokojnie i wogóle jest pięknie tylko malkontenci się czepiają. - Bzdura i nonsens.

Miłośniczka KOD i wszystko jasne. Polska ma największe lasy w Europie których cały czas przybywa. Jesteśmy największym producentem drewna na świecie jeśli ta dama z wielkiej aglomeracji miejskiej nie wie. Dzięki bardzo dobrze skoordynowanej pracy leśnej i łowieckiej, nasza przyroda ma się bardzo dobrze w porównaniu z innymi państwami w których prywatyzacja takich obszarów doprowadziła do zaburzenia całego systemu. Warto douczyć to wielką obrończynie przyrody nazywają takie Ekoterrorysta.

Ty chyba sam qrwa nie wierzysz w te swoje brednie...

oczywiście!!! a szyszka twoim królem jest!!!

Dla ciebie pajacyku Profesor nauk leśnych Jan Feliks Szyszko. A ty pincio głupcio internecio

hahahhahahha!!

To samo zrobili z lasem na WYsoki Most W Szklarskiej Porębie zeszłego lata. Wice Burmistrz Kozina, powiedzial wtedy, że ta degradacja zgodnie z prawem.

Nie chodzi o to, że wycinają, tylko o to że niszczą lasy w przydatny, paskudny sposób! Byliście na tych szlakach? Widzieliście ten ogrom zniszczeń? Te doły pełne błota, te zniszczone szlaki, te resztki kawałków drzew rozwalone po całym lesie, także i po szlakach??? Ja widziałam dokładnie ten sam szlak w zeszłym roku i też wtedy pisałam do KPN, otrzymałam odpowiedź iż teren wycinki należy do Nadleśnictwa Szklarska Poręba. A ono mnie już totalnie olało...

Ale niektórzy to są niedouczeni...
Wycinka drzew to normalna rzecz wpisana do gospodarki terenami leśnymi, w ten sposób wycina się albo chory drzewostan, albo drzewa sadzone wcześniej specjalnie pod wycinkę. A to, że musi wjechać ciężki sprzęt - a czym mają ściągać drewno? Końmi jak w XIX wieku???? Ludzie mamy XXI wiek, logiczne że teraz używa się maszyn.

Przyjeździe do Kowar, nadleśnictwo wycina drzewa w Rudawach Janowickich i w Karkonoszach gdzie popadnie! Żenująca instytucja! Niszczą i dewastują nasze wspólne dobro, nasz las. I żeby jeszcze coś w tych Kowarach zrobili, nawet infrastruktury turystycznej tu nie ma.Wiaty od wielu lat się rozpadają, kosze na śmieci cienkie jak palec, nic się w nich nie mieści, drzewa wyrżnięte aż boli. Smutno mi

Ludzie to mysla ze drzewa sie scina siekierami i przenosi na wlasnych ramionach :) i ze trwa to tyle co sianokosy :) Niech panusia porobi fotki w tym miejscu za 2, 3 lata.

Za 2-3 lata to tam się przejść nie da. Niejeden juz taki szlak widziałam. Po wycince nie zrobiono NIC! Pozostawiono bagno, stąd i brud! Oczywiście, nikt nie wymaga zeby wycinać lasy siekierami czy konno, ale minimum przyzwoitości powinno być - rozryli szlaki, niech przynajmniej szlaki naprawią, ja już nic wiecej nie wymagam. Chociaż powinnam, patrząc na skalę zniszczeń!

Rozumiem dobrze gospodarkę leśną, rozumiem zabiegi pielęgnacyjne na drzewostanach. Tylko dlaczego doszczętnie zryty jest każdy szlak - tu czarny szlak , o którym się wspomina w artykule. Idąc tamtędy ma się wrażenie, jakby szło się dnem koryta rzeki. Lecz opłaty za wstęp do Karkonoskiego Parku Narodowego są wymagane. Miałam przyjemność ( jeżeli to nazwać przyjemnością) schodzić tamtędy nie tak dawno. O zgrozo - powiem krótko. Nie tędy droga. Jeżeli ma się na uwadze nie tylko dobro ochrony przyrody , lecz miliony turystów odwiedzających nasz piękne Karkonosze .

A czym mają ściągać drewno, końmi jak w XIX wieku??????
A może mają na rękach przenosić, żeby tylko nie zniszczyć ścieżki???
Wystarczy od czasu do czasu włączyć rozumowanie.
Rozryli, to jak skończą wycinkę to naprawią, proste.

zazwyczaj jest tak ( niestety ), że nie przywracają stanu poprzedniego. Wykonali robotę, skasowali KPN/LP ( lasy ) i poszli dalej :(

Ty, w cieplicach chyba coś rozpylili w powietrzu, bo bredzisz...

Oj, najgorzej jak się nie wie nic na temat, o którym się pisze... Widocznie drogi Jarku z Cieplic nie chodzisz po szlakach ani na grzyby, bo nie wiesz że rozryte przez ciężki sprzęt szlaki NIGDY nie są naprawiane... Jak zrobią koryto błota zamiast szlaku lub drogi to tak już zostaje na lata, NIESTETY. Jak zrobią ogromne doły i zniszczą doszczętnie ściółkę leśną, jak pozostawią po sobie sterty gałęzi (odpadów), to tak już zostaje na lata, NIESTETY.
Może czas już, żeby ktoś zainteresował się tym tematem szerzej??? Często spotykam w lesie poniszczone szlaki, poniszczoną ściółkę, syf na szlakach w postaci powalonych drzew. Nikt nigdy za to nie odpowie, bo nadleśnictwom wszystko wolno? Czemu KPN nie zainteresuje się tym problemem? Graniczą przecież często z takim zniszczonym terenem... Naprawdę, serce boli... a zwykli ludzie, którzy zbierają np. jagody czy grzyby dostają mandaty za niszczenie ściółki... przecież to śmiech na sali!

Odpowiedź jest prosta, najwidoczniej nie naprawiają bo w planach mają dalszą wycinkę albo stan szlaku nie uniemożliwia przejścia albo Nadleśnictwo uznaje to za drogi gospodarcze. Mylisz się wiele razy przechodziłem szlakami nienaprawionymi i przejście nie było dla mnie problemem. Najwidoczniej jesteś jednych z tych, co preferują szpilkostradę na Chojnik albo inną równą ścieżkę, żeby się zbytnio nie namęczyć...
Poza tym to jest kwestia krótkich odcinków, wystarczy przejść kilkaset metrów, kilometr dalej i szlak jest w normalnym stanie. Szkoda, że nie zauważasz iż wiele szlaków jest remontowanych, a problem dotyczy - oczywiście mam na myśli tylko szlaki oznakowane, małych ich fragmentów.

masakra co za debile...Szyszka pierwszy the bill i to całe stado, aby wszystko wyciąć..

To jest poza Parkiem Narodowym przecież

Puknij się w głowę drogi Jarku. Szlaki są naprawiane w KPN a nie w LP. Pewnie ze to nie jest duży problem przejść po błocie ale dlaczego mam to robić skoro ktoś zniszczył szlak, dobrą drogę i jej nie naprawił???? I nie stosuj chłopie durnowatych chwytów typu "administracja na Chojnik" bo to świadczy tylko o tobie. Aha i mozesz być pewien, ze jak Lasy Państwowe zniszczą to nie odbudowują! Przemierzyłam wiele zniszczonych szlaków i zostaly one porzucone i zapomniane

Oczywiście nie administracja tylko szpilkostrada :) a dodam jeszcze ze to się teraz dzieje w lasach LP - dzieje się mniej więcej od 2 lat...

Z całym szacunkiem Eko ma racje i przedstawia słuszne argumenty Ta wycinka na masową skalę odbywa się bez nadzoru i dawno wymknęła się spod kontroli Degradacja środowiska leśnego postępuje niosąc za sobą zmianę klimatu:wiatry, erozji gleby, zasoby wód gruntowych, itp Jak podziwiać piękno natury kiedy dookoła nas tylko dewastacja

Ten z Cieplic pewnie ma coś z baniakiem nie tak to pewnie od miejscowego smogu albo wilk go ugryzł w odpowiednie miejsce. Lecz się na nogi bo na główkę już za późno.....

W Jagniątkowie drogę w lesie elegancko nawieziono i wyrównano walcem na jesień 4 lata temu. Na wiosnę rozpoczęto wycinkę i niszczono ja trzy lata. Zabrali drzewo do niemiec. Koniec historii.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.