Wyniki matur: ach ta matematyka

Wyniki matur: ach ta matematyka

W stolicy Karkonoszy do matury przystąpiło 909 uczniów, z czego zdało 651. Pozostali albo będą mogli poprawić się w sierpniu albo... znów za rok matura.

O słabym ogólnym wyniku zdecydowały wyniki egzaminu z matematyki. Według Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej, w województwie dolnośląskim matematykę na poziomie podstawowym zdało tylko 70,7 procent uczniów. Dużo lepiej wypadł egzamin z języka polskiego – zdawalność na poziomie podstawowym wyniosła 95,4 proc.
OKE nie podała wyników poszczególnych szkół, dostępne są na razie jedynie dane ogólne zdawalności według powiatów.
Jelenia Góra nie wypada najgorzej: zdało 71,6 proc. uczniów, czyli mniej więcej tyle, ile wynosi średnia ogólnopolska. Największa zdawalność była w liceach ogólnokształcących (83,2proc), dużo gorsza w technikach (57,l proc.). Tradycyjnie już, klęską zakończył się egzaminy w liceach profilowanych czy technikach uzupełniających. Nie zaważą one znacząco na średniej miasta, gdyż w tych typach szkół do egzaminów przystąpiło niewielu uczniów. W liceach profilowanych w Jeleniej Górze do matury przystąpiło 15 osób (zdało 5), w technikach uzupełniających – 4 osoby (zdała jedna).
Lepiej od Jeleniej Góry matura wypadła w powiecie bolesławieckim, fatalnie – w powiecie jeleniogórskim. Wyniki zdawalności prezentujemy poniżej.

Miasto Jelenia Góra – 71,4 proc. (w LO – 83,2 proc., technikach – 57,1 proc.)
powiat bolesławiecki – 74,4 proc. (LO – 86,4 proc., technikum – 60 proc.)
powiat jeleniogórski – 45 proc. (LO – 50,5 proc., technikum – 23,1 proc.)
powiat kamiennogórski – 68 proc. (LO – 89 proc., technikum – 40,2 proc.)
powiat lubański – 67,3 proc. (LO – 78,6 proc., technikum – 48,7 proc.)
powiat lwówecki – 57,2 proc. (LO – 64,4 proc., technikum – 39,5 proc.)
powiat zgorzelecki – 68,5 proc. (LO – 76,8 proc., technikum – 52,3 proc.)
powiat złotoryjski - 64,6 proc. (LO - 79,8 proc., technikum - 43,2 proc.)
Dolny Śląsk – 69,5 proc. (LO – 79,8 proc., technikum – 51,9 proc.)
 

Komentarze (18)

W trzeciej klasie gimnazjum bawiłem się z kolegą w strzelanie odpowiedzi z matury z rosyjskiego - podstawowa, bez znajomości cyrylicy. Mieliśmy ok. 36%, czyli byśmy zdali, co pokazuje, że TRZEBA BYĆ KOMPLETNYM IDIOTĄ, ŻEBY NIE ZDAĆ MATURY. Nawet z matematyki, która wbrew pozorom trudna nie jest, a podstawę na 70-80% można zaliczyć po dwóch klasach gimnazjum.

Dziękuję, możecie minusować, hejtować i nie wiadomo co jeszcze.

Problem w tym,że młodzi się nie chcą uczyć i stąd takie problemy na maturze. 30 % to naprawdę niewiele,aż strach pomyśleć ,co by było gdyby podwyższyć próg ...na uczelniach pustki by były.

I kuźwa prawidłowo ! Uczelnie są przepełnione, trzeba pokazać młodym, żeby szli w końcu do zawodówek bo licea są przepełnione i poziom spada :P

Licea są przepełnione - Norwid - tak, Śniadecki - tak, Żerom - mieli w tym roku więcej miejsc niż chętnych, otworzyli 5 z planowanych sześciu klas. I młodzi idą do zawodówek/techników, bo nauki mniej, a że leniwi niesamowicie i strudzeni wysiłkiem, jakim jest podsumowanie ich wiedzy raz, może dwa razy w tygodniu..

Mówisz, że idą do szkół dających zawód, bo im się uczyć nie chce? Bo ja sądzę, że im nie odpowiada status bezrobotnego z dyplomem, wolą być pracującym fachowcem. I mają rację, o czym się przekonasz, jak Ci jakiś historyk albo europeista źle kafelki albo kable położy. :-)

Matura nie jest obowiązkowa. Leni i gamoni nie powinno dopuszczać się do matury.

Walcie się na morde przychlasty kujony

Powiesz im to wprost podając cheesa i frytki xD

Możecie zdawać matury ,kończyć studia ,i tak INNI będą decydować i rządzić w kraju ,w firmach .WY młodzi edukacje traktujecie jako obciach.
Ktoregoś dnia skończy się dobrostan, skończą się dotacje z unii .

A terazw polskę szaleć ,ilu wróci calych zdrowych fizycznie czy psychicznie?

Słaby wynik ogólny egzaminu maturalnego, jak również słabe wyniki z dwóch głównych przedmiotów maturalnych - język polski: duża zdawalność na poziomie nieco ponad 50 proc., matematyka - nie zdało aż 30 proc. młodzieży, świadczy przede wszystkim o tym, że podstawa programowa realizowana w szkołach (wszędzie wszak taka sama) ma się nijak do samej matury. Abiturientom, ni z gruchy, ni z pietruchy - daje się zadania odbiegające zarówno pod względem formalnym, jak i poziomu trudności od realizowanych na zajęciach, od zawartych w arkuszach próbnej matury, leksykonach i poradnikach dla maturzysty. Oświata - zdecydowanie kuleje pod względem wewnętrznego dialogu, relacji środowiskowych, pomysłów na faktyczne i dobre (z punktu widzenia nauczycieli i uczniów) rozwiązania strukturalne; brakuje otwarcia na innowacje, młodych nauczycieli itd. Jest skonfliktowana i niejednorodna, co nie mogło przynieść innych owoców, jak to kwaśne jabłko - z którym mamy dziś do czynienia.

Ciąg dalszy; Słaba znajomość matematyki i historii prowadzi do nieumiejętności poruszania się w biznesie czy to dużym czy małej firmy.
Następnie frustracja i popieranie skrajnie prawicowych partii, następnie wini się wszelkie nacje a zwłaszcza Żydów.

Wina leży nie tylko po stronie uczniów. Winę także ponoszą nauczyciele, którzy przychodzą na lekcje nie uczyć a opowiadać o swoim sylwestrze, swoich dzieciach, o tym co pół roku temu jedli na obiad itp. Mam wrażenie, że teraz nikt nie kontroluje pracy poszczególnych nauczycieli. Coraz częściej zajmują się oni w pracy pierdołami a nie prowadzeniem lekcji. Z drugiej strony kiedy nauczyciel zaczyna wymagać to zaraz przylatuje do szkoły mamusia jakiejś pokrzywdzonej księżniczki z pretensjami dlaczego jej córeczka musi się uczyć wierszyka. Uczyć się?! W szkole?!? Nieprawdopodobne...

Dlaczego w artykule nie jest podane jakie były wyniki w poszczególnych szkołach ?

Pewnie zabrali kalkulatory i "orły" nie potrafili policzyć prostych zadań.
Dzisiejsza matura z mamtematyki do tej sprzed chociazby 30 lat to śmiech.

współczuję, bo matura to zawsze stres, teraz w wakacje zakuwanie, a minister Kluzik-Rostkowska już się odgraża, że poprawka wcale nie będzie łatwiejsza

Problemem jest niż demograficzny. Szkoły biorą wszystko, żeby się utrzymać. Do Technikum idą ludzie, którzy ledwo do zawodówki się nadają.

Ale przeciez wygrali olimpiade z wiedzy o papiezu! po co im matematyka. Lepiej wiedziec, co papiez mowil, kiedy sie usmiechnal, kiedy przykleknal, kiedy powiedzial wierszyk, i co lubil jesc. Przeciez to wiedza w Polsce podstawowa! Watykan da papu?

Beznadziejnie głupi, zjadliwy i nie ma miejscu komentarz.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.