Za dużo gruchania przy piekarni

Za dużo gruchania przy piekarni

Chleb wypiekany w piekarni przy ul. Wiejskiej 6 przy garbatym mostku na jeleniogórskim Zabobrzu należy do najsmaczniejszych w mieście. A jednak wizerunek piekarni najlepszy nie jest – mieści się w zrujnowanym budynku, przy którym bytuje mnóstwo gołębi, a ich odchody znaczą chodnik przed wejściem. - Nie wiem, czy to tak może być, co na to sanepid? - pyta czytelnik.

Rzeczywiście, piekarnia najlepiej się nie prezentuje. Białe ślady na chodniku, ptaki przelatujące wte i wewte oraz przesiadujące na dachu, daszku nad drzwiami oraz na parapecie okna lokalu na I piętrze, nie robią dobrego wrażenia. Paweł Szymański, właściciel piekarni przyznaje, że to kłopot. - Zgłaszałem problem do ZGKiM. To kwestia problemu z sąsiadami. Próbuję coś zrobić, ale to nie daje efektów. Niech pan pójdzie na piętro to pan zrozumie – mówi. Rzeczywiście na korytarzu na piętrze jest brudno, porozstawiane są rozmaite sprzęty, a po podłodze przechadza się kilka gołębi, które na mój widok podfruwają na parapet otwartego okna. Właściciel piekarni liczy, że kiedy wkrótce wykupi swoją część nieruchomości, łatwiej mu będzie zadbać o porządek. Zapewnia przy tym, że obecność dużej ilości gołębi nie wpływa w żaden sposób na higienę przy produkcji pieczywa.

 

Irena Pierzchała, kierownik działu żywienia jeleniogórskiego sanepidu, przyznaje, że zna problemy piekarza z Wiejskiej 6, ale produkcja pieczywa odbywa się tam w dobrych warunkach. Zapowiedziała, że wkrótce inspektorzy sanitarni sprawdzą ponownie piekarnię pod kątem ewentualnego wpływu obecności gołębi na sanitarną sytuację piekarni. 

IMG_1066.jpg
IMG_1059.jpg
IMG_1061.jpg
IMG_1064.jpg

Komentarze (28)

przelatujące w te i wewte - język wart wybitnego redachtóra.

Jak zwykle u redaktor SAD. ROB już jakiś czas temu nauczył się pisać i jego artykuły czyta się z przyjemnością, choć jeszcze z rok-dwa temu mogło to przypominać wypracowanie na egzaminie gimnazjalnym - czyli da się przyswoić kilka podstawowych zasad pisania artykułów i poświęcić dwie minuty więcej na zastąpienie kolokwializmu bardziej literackim określeniem.

Dziękuję za dobre słowo. Dobrze jest już rano spotkać życzliwego człowieka. Co do tego, jak latały gołębie, to muszę powtórzyć, że było to dokładnie wte i wewte. Sam widziałem, byłem na miejscu. Pozdrawiam, życzę miłego dnia i kontaktu wyłącznie z sympatycznymi ludźmi :)

Kasuj dalej niewygodne komentarze, redachtórze, to na pewno spotkasz się z samymi sympatycznymi ludźmi. Cenzura jak za komuny.

No i ujawnił Pan, Sherlocku, całą prawdę o mojej moralnej mizerii. Całymi dniami siedzę i kasuję niewygodne komentarze... Radachtórowi wstyd teraz, że się wydało...

A nie? Mój wpis pod tekstem o sądach zniknął zaraz, jak tylko żeś Pan się w pracy pojawił. Nie podobało się, że napisałem, że ta gazeta, to przedłużenie tuby propagandowej Zawiły i jego kolesi? A nie dalej, niż kilka dni temu zapowiadałeś Pan hucznie, że na tej stronie jest pełna wolność słowa. Taka jest, jak i za komuny była.

Szanowny, acz anonimowy Panie, właśnie zerknąłem na komentarze pod tekstem o demonstracji. Raczy Pan tam pluć na mnie i na moją gazetę, aż plusk słychać. Układ, komuna i spisek zakneblował Pana, ale daje Pan radę. Pan się napije zimnej wody, pójdzie z małżonką do kawiarni, wyciszy emocje, przeczyta wiersz noblistki Szymborskiej (jakiś głęboki), zapyta proboszcza, co jest w życiu tak naprawdę ważne. Panu będzie się lżej żyło i inni trochę odetchną.

Pozdrawiam i dziś już żegnam

Z tą piekarnią jest ten sam co z piekarnią na Pijarskiej. Dwa obskurne budynki. Aż dziw bierze , że Sanepid pozwala na produkcję pieczywa w tych przybytkach

I co na to sanepid ? Jak zawsze nic nie widzi nic nie słyszy i na urlopie..Bardzo dobrze ze sanepidowi odbiorą kompetencje do kontrolowania zakładów produkcyjnych...

Tylko jest ta różnica że piekarni na ul. Pijarskiej już od jakiegoś pół roku nie ma !!! P.Tarnowska zrezygnowała z działalności,jak nie wiesz to nie porównuj czegoś co było kiedyś a dziś nie ma.

skoro piekarnia "mieści się w zrujnowanym budynku", to może trzeba wyremontować budynek, a nie czepiać się gołębi;

Skoro piekarnia "mieści się w zrujnowanym budynku", to może trzeba wyremontować budynek, a nie czepiać się gołębi...

Jestem miłośnikiem wszelkich zwierząt, ale stada bezpańskich gołębi w mieście mnie denerwują. Niestety wielu mieszkańców (np. na Al.W.Polskiego) dokarmia wspomniane, przyczyniając się do ich nadmiernego rozmnażania! Należało by zabronić dokarmiania, a same się wyniosą, bez konieczności drastycznego i niehumanitarnego tępienia!

A jeszcze nie zapomnij dać na mszę coś a w niedzielę ić na mszę , apotem na piwko

.. ja tam wole red.Andrzeja B.,a ten to pisze malo i szkoda.Doswiadczony choc mlody,a pisze jak stary i ma poglad swiatowca,moze ma kontakt
z wroclawiem.

..a swoja droga, to ta Piekarnia ma rowniezsmaczne wypieki.
Zawsze kupuje placek z owocami,gdy jade do mojej Nieboszczki na cmentarz

[quote=emeryt Katolik +]..a swoja droga, to ta Piekarnia ma rowniezsmaczne wypieki.
Zawsze kupuje placek z owocami,gdy jade do mojej Nieboszczki na cmentarz[/quote]

To jakaś nowa tradycja: nie kwiaty i znicze ale placek?

Na Gimnazjalnej w Cieplicach jest tak samo ,gołębie wchodzą nawet do busa co rozwozi chleb.

Bardzo dobre wypieki tam macie! Tak trzymać!

Bardzo dobre wypieki tam macie! Tak trzymać!

.. smaczne,bo golebie podrzucaja im jajka

A tak swoją drogą kompletnie nie znam tematu, kompletnie nie znam prezesa piekarza kompletnie nie znam sąsiadów, nigdy tam nie byłem, owszem przez garbaty mostek często przechodziłem do szkoły ale z piekarni nigdy nie skorzystałem. . Po całym artykułu itd. śmiem twierdzić że piekarnia ok. ale ten sąsiad z góry ma chyba w głowie nasrane i po co ten sanepid? bo to mija się z celem, może się mylę ale jak to życie też mam sąsiada co ode mnie żąda wiele a jak się nie udzielam to mi kłody pod nogi kładzie, ot takie życie przez takich chorych umysłowo ludzi.

no prosze czepili sie samego SAD, a jedynym arcy mistrzem piora był sam GK

ty debilu

Jak jestem na Zabobrzu to zawsze tam kupuję pieczywo Jest najsmaczniejsze w całej Jelonce

Potwierdzam, wypieki najlepsze w Jeleniej

Potwierdzam, wypieki najlepsze w Jeleniej

tam jest jeden wielki syf niech ktos wejdzie na korytasz i sie rozejzy.i szczurki są

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.