Zderzenie autobusu z samochodem osobowym, są ranni

Zderzenie autobusu z samochodem osobowym, są ranni

Trzy osoby trafiły do szpitala w wyniku wypadku, do którego doszło w sobotę (9 czerwca) na drodze krajowej nr 3 w Jeleniej Górze. Autobus zderzył się z samochodem osobowym.

Do zderzenia doszło na wysokości stacji Orlen u wyjazdu z miasta w stronę Szklarskiej Poręby. Ze wstępnych ustaleń wynika, że autobus jadący od strony Jeleniej Góry chciał skręcić w ulicę Spółdzielczą w kierunku strefy przemysłowej. Zderzył się z jadącym z naprzeciwka bmw.

– Do szpitala trafił kierowca i dwoje pasażerów BMW – mówi młodszy aspirant Michał Kraiński z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. – Obaj kierujący byli trzeźwi. W autobusie w momencie zdarzenia nie było pasażerów.
Droga krajowa nr 3 na tym odcinku jest zablokowana, policja kieruje auta objazdem przez ulicę Karola Miarki. Utrudnienia mogę potrwać nawet do 22. Szczegóły zdarzenia ustala policja. 

 

AKTUALIZACJA

Przed godziną 22. ruch przywrócono.

IMG_3999.JPG
IMG_4001.JPG
IMG_4009.JPG
IMG_4012.JPG
IMG_4018.JPG
IMG_4035.JPG
IMG_4039.JPG
IMG_4041.JPG
IMG_4044.JPG
IMG_4046.JPG
IMG_4053.JPG
IMG_4060.JPG
IMG_4062.JPG
IMG_4066.JPG
IMG_4070.JPG
IMG_4072.JPG

Komentarze (22)

BMW, niemieckie "blachy".. Ciekawe ile na liczniku, ale coś mi się zdaje, że sporo ponad dozwoloną prędkość.

To pewnie polski "Niemiec", sądząc po zachowaniu na drodze. Takich teraz wielu, a BMW mogło być ze szrotu.

Tak samo pomyślałem. To pewnie taki polski niemiec. Kiedyś taki właśnie "niemiec" też BMW przywalił mi w bagażnik bo za szybko jechał i nie wyhamował. Chociaż miał polskie nazwisko i imię udawał ,że nic nie rozumie, ale jak zawołałem Policje to sobie Polski język przypomniał

I zimowe opony... Droga hamowania dwa razy dłuższa przy tych temperaturach...

Widzę BMW na zimowkach to w taki ciepły dzień i w deszczu mógł nie wy****owac

Na opony kasy nie starczyło bo wszystko wydał na auto.

Nawet nie hamował.

Uderzył osobówką w tylni prawy błotnik aż wyrwał kawał autobusu. Musiał mieć niezłą prędkość. Dziwne że kierowca osobówki nie widział skręcającego autobusu na swoim pasie? A może myślał "ja mam pierwszeństwo". A może nie działały hamulce. A może nie patrzył na drogę bo robił coś innego.

BMW pewnie jechało z niedozwoloną prędkością, ale tak czy siak, winny jest kierowca autobusu, gdyż nie ustąpił pierwszeństwa przy lewoskręcie.

Niekoniecznie, jeśli przekroczył prędkość grubo ponad dozwolony limit, a pewnie tak było, sądząc po zniszczeniach.

Wcale nie widzę winy autobusu ,BMW zapier...ał jak g**** !!!
Ten autobus ma ponad 10 m. to co ślepy był ???

pewnie polaczek na niemieckich tablicach a wszyscy wiemy jak tacy szaleją

Jeśli już, to "Polak", a nie "polaczek". Wg mnie pewnie "polski Niemiec", Polak mieszkający w Niemczech, w tym przypadku nie umiejący jeździć, bez wyobraźni. Określenia "polaczek" używają przeważnie "Żydzi" w stosunku do Polaków w USA, jest to określenie pejoratywne i Polacy nie powinni go używać w stosunku do rodaków. Chyba, że nie jesteś Polakiem, ale to nie jest politycznie poprawne. Zauważ, że określeń "Niemiec" i "Żyd" też używam pisząc je z wielkiej litery, bo tak piszemy wszystkie narodowości.

Ze zdjęc wynika że to autobus wymusił pierszeństwo faktem jest że bmw nie zdązyło wy****owac ale było po deszczu więc jest mozliwe ze nie dał rady po uj te złosliwe uwagi zazdrośc czy co ;-))

A czego tu zazdrościć? Szybkiej jazdy bez wyobraźni, byle szybciej, ile fabryka dała? Może ten autobus już skręcał, a jadący BMW był w tym momencie bardzo daleko, ale jak jechał z wielką prędkością, to nie zdążył nawet zahamować.

Zgadnij, dlaczego mi nie wstawiono gwiazdek w komentarzu w wyrazie "zahamować", nie będzie ich również w wyrazie "wyhamować".

Pewnie jeszcze ta beemka na lewej blaszce i na polskim ubezpieczeniu (coraz to więcej takich aut na „naszych” drogach) auto pewnie wyrejestrowane w DE już z 5 lat. O uzyskanie odszkodowania będzie trudno choć to teoretycznie nie jego wina.

Jak już coś, to folksdeutsch jechał.

Kierowca autobusu ślepy? Przecież tam widać czy coś jedzie z góry od kilometra! Nawet jak ta beemka pruła ponad stówą, to i tak ją musiał widzieć. Ale najprawdopodobniej beemka nie pędziła, ale była dość blisko a pajac z autobusu stwierdził, ze i tak zdąży.Wymusił pierwszeństwo jak nic!

Często wracam tą drogą między 21.30 a 22.00 do Jeleniej Góry. Jest to czas gdy pracownicy strefy jadą na nocną zmianę do pracy. Wymuszenia przez nich pierwszeństwa na tych zjeżdżających "z góry" do J.G. to codzienność !!
Teraz uwaga w stronę policji - w tym dniu siedzący na masce radiowozu policjant kierował wjeżdżających do Jeleniej Góry od strony Szklarskiej Poręby na ul. Lubańską w stronę Cieplic, gdzie wszyscy posłusznie skręcali, aby potem ul. Spółdzielczą wrócić na krajową 3.
Oczywiście z uwagi na miejsce wypadku, o którym mogli być, a nie byli przez policjanta powiadomieni, sznur samochodów dojeżdżał do skrzyżowania, na którym zdarzył się wypadek, a następnie zawracał z powrotem na ul. Lubańską aby skorzystać z ulic Wojewódzkiej lub Wolności.
Zabrakło chęci czy pomyślunku ?

"Policja" i "pomyślunek"? Te dwa wyrazy nigdy nie stały koło siebie, nawet w słowniku...

Znam osoby, które jechały BMW i wiem, że wcale szybko nie jechały. Autobus wymusił pierwszeństwo a to, że BMW było na niemieckich blachach to nic. Każdy człowiek jest inny. Jednym słowem wina autobusu.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.