Żegnają rok w lodowatej wodzie

Żegnają rok w lodowatej wodzie

Pół stopnia Celsjusza – taką temperaturę miała woda w Wodospadzie Podgórnej w Przesiece. Nie odstraszyło to morsów, którzy licznie przybyli, by zażyć kąpieli w ekstremalnych warunkach. – Było świetnie – mówili.

– Kończymy kolejny rok w zimnej wodzie i lada moment zaczniemy w niej następny rok – mówiła Anna Kurowska ze stowarzyszenia Rada Odnowy Przesieki i Przesieckiego Klubu Morsów.

Przesieka uchodzi za mekkę morsów. Nic więc dziwnego, że pod Wodospad Podgórnej przybyły spore grupy wielbicieli kąpieli w zimnej wodzie z całego Dolnego Śląska i nie tylko. Były kluby z Lubania, Bolesławca, Głogowa, Legnicy, Wałbrzycha czy Wrocławia.
– Morsuję od niedawna. To będzie już mój trzeci raz – powiedział nam Wojciech Kozłowski z Jeleniej Góry. Jak wrażenia? – Jest świetnie, woda jest mokra i to podstawa. A że zimna? Zawsze jest jakaś obawa, ale ja sobie z tym radzę. Wejść do takiej wody to wyzwanie, a ja lubię wyzwania.
Przyznał, że po morsowaniu poprawia się krążenie. – Przez jakiś czas po wyjściu z wody czuję się znakomicie. Jak po dobrym treningu – mówi nam.
Do Przesieki przyjechał z 15-letnim synem Adamem. I choć Adam już ma za sobą debiut jako mors, to jednak w sobotę nie zdecydował się wejść do wody. – Ale na pewno jeszcze kiedyś wejdę – zadeklarował.
Chętnych do morsowania w sobotę w Przesiece nie brakowało. Zdaniem obserwatorów, tak dużej grupy morsów nie było tu od dawna. Anna Kurowska przyznaje, że morsowanie staje się coraz bardziej popularne. No i dodaje, że kąpiele w lodowatej wodzie mają wiele zalet. – Niektórzy straszliwie boją się tej wody, bo uważają, że będą chorzy. A my wchodzimy właśnie po to, żeby nie chorować – tłumaczy A. Kurowska. – Ktoś, kto spróbuje morsowania raz czy dwa, będzie wiedział, na czym to polega.
Podała przykład koleżanki, którą namówiła na zimowe kąpiele. – Spotkałam ją niedawno i była mi wdzięczna, powiedziała, że od 1,5 roku nie choruje – tłumaczy. No i jeszcze jedno: morsowanie poprawia samopoczucie. – Uwalniają się endorfiny – mówi szefowa przesieckich morsów.
Szeroko o zaletach morsowania pisaliśmy niedawno w przedświątecznym „Kompasie Górskim” – dodatku do „Nowin Jeleniogórskich”. Wydawnictwo to jest do pobrania w redakcji „Nowin”, szczegóły pod linkiem poniżej.
Przesieckie Morsowanie odbyło się w sobotę 30 grudnia, ale wielu deklarowało, że wróci nad wodospad także w Sylwestra. – No i w Nowy Rok. Jak szaleć to szaleć – mówili uczestnicy.
To nie jedyna ekstremalna impreza, organizowana przez stowarzyszenie Rada Odnowy Przesieki i Przesiecki Klub Morsów. 17 lutego 2018 roku odbędzie się Bieg Icemana. Panowie biegną w samych spodenkach, panie mogą mieć też podkoszulki. O popularności tego biegu świadczy fakt, że pula 200 miejsc rozeszła się błyskawicznie.
 

GOPR0175.JPG
GOPR0179.JPG
IMG_4148.JPG
IMG_4151.JPG
IMG_4175.JPG
IMG_4231.JPG
IMG_4286.JPG
IMG_4307.JPG
IMG_4330.JPG
IMG_4340.JPG
IMG_4355.JPG
IMG_4380.JPG
IMG_4400.JPG
IMG_4447.JPG
IMG_4468.JPG
IMG_4481.JPG
IMG_4512.JPG
IMG_4525.JPG
IMG_4550.JPG
mors1.jpg
mors2.jpg
mors3.jpg
mors4.jpg

Komentarze (2)

,, maja ,tam czysta wode i dobrze.Gdy przyjechalem na Ziemie
Odzyskane to chocdzilem do Bobru uczyc sie plywac,a moj sp.Ojciec chodzil na poznanska do Miejskiej Lazni,gdzie byla nawet publiczna sauna.Wszystkiego najlepszego na nadchodzacy Nowy 2018 ron,emeryt Katolik +

"panie mogą mieć też podkoszulki" - ale mogą też bez podkoszulek, będzie ciekawiej!

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.