To jest archiwalna wersja serwisu nj24.pl Tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Zapraszamy do nowej odsłony: NJ24.PL.

Wymyślony napad

Wymyślony napad

Nie powiódł się plan pracownika salonu gier w Zgorzelcu, który fingując napad chciał zatuszować kradzież pieniędzy. Odpowie teraz za kradzież, kradzież z włamaniem do maszyn i wprowadzenie w błąd policji, co oznaczać może nawet 10 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło na początku grudnia ubiegłego roku.  NA policję zgłosił się 28-letni mieszkaniec Zgorzelca, pracownik jednego z salonów gier. Złożył zawiadomienie, że napadnięto na niego i obrabowano salon.  

Jak informuje oficer prasowy zgorzeleckiej policji Mariola Kowalska, zajmujący się sprawą funkcjonariusze wydziału kryminalnego po analizie informacji podanych przez zgłaszającego i zebraniu dowodów na miejscu zdarzenia nabrali wątpliwości, co do prawdziwości wersji podawanej mężczyznę. Między zeznaniami, a tym co ustalono były spore rozbieżności.

Dalsze czynności wykazały, że historię o rozboju zgłaszający upozorował wraz ze swoim 39-letnim kolegą, by uniknąć odpowiedzialności za kradzież pieniędzy. Ostatecznie mężczyźni przyznali się, że żadnego napadu rabunkowego nie było. Wyjaśnili, że ułożyli scenariusz wydarzeń, a następnie, gdy w lokalu nie było żadnych osób wdrożyli swój plan. Aby wszystko wyglądało realistycznie 39-latek swojego wspólnika przywiązał do krzesła, ukradł pieniądze z kasetki oraz rozwiercił zabezpieczenia w maszynach do gier, by zabrać i ich wnętrza bilon. 

Z poczynionych do chwili obecnej przez policjantów ustaleń wynika, że łupem podejrzanych padło, co najmniej 7 tys. złotych.

Komentarze (4)

Współczuję im jak dopadnie ich właściciel maszyn. Ja bym nawet szklanki z takiego miejsca nie wzięła

7 koła buchnęli? No, mafia normalnie..

obijetnie komu i kto... to sa ZLODZIEJE i powini im upi@rdolic rece.... Amen

Złodzieje to mają salony gier AMEN