Świetny koncert na rozpoczęcie JGJ!

Fot. MPP

- Jesteśmy znani na scenie muzycznej, ale nie jesteśmy gwiazdami. Prawdziwa gwiazda wystąpi teraz – zapowiadał wejście na scenę gościa, którego przywiózł na Festiwal Jeleniogórskie Gwiazdy Jazzu - ARTUR LESICKI, gospodarz pierwszej odsłony festiwalu. Po kilku utworach jeleniogórskiego gitarzysty jazzowego, zagranych w rozmaitym składzie, na scenę wkroczyła URSZULA DUDZIAK.

Wkroczyła, to niedobre słowo. Raczej wbiegła w podskokach. Tryskała energią, radością życia i znakomitą kondycją muzyczną. Aż trudno było uwierzyć, kiedy pierwsza dama jazzu zdradziła, że właśnie skończyła... 69 lat, gra w tenisa, jeździ na rowerze, skacze na trampolinie (czego, jak mówiła, życzyła prezydentowi, kiedy koncertowała w Belwederze). Nie tylko w nutach, ale i słowach, Urszula Dudziak obdzielała energią publiczność. Dzieliła się ze sceny pomysłem na sukces zawodowy:

 

- Chwalę siebie publicznie, wtedy w to wierzę, a jak wierzę w to ja, uwierzą i inni”.

 

Publiczność nie musiała wierzyć znakomitej wokalistce jazzowej na słowo. Burzą oklasków nagrodziła koncert Urszuli Dudziak występującej ze składem formacji Artura Lesickiego. Świetny koncert zainaugurował Festiwal JGJ.

DSC_0553.JPG
DSC_0559.JPG
DSC_0560.JPG
DSC_0564.JPG
DSC_0571.JPG

Komentarze (1)

DUDZIAKOWA TO JEDNA WIELKA MAKABRA - POCZYTAJCIE JEJ ŻYCIORYS, na dodatek weszła w środowisko feministyczne a to dyskwalifikuje ją po całości. Przyjaciółki magdaleny środy muszą być równie popaprane jak i ona. Dlatego choć artystką jest świetną, dopłacać do interesu nie miałem zamiaru.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.