Donos na księży

Donos na księży

Jeden z mieszkańców Gryfowa zatelefonował do Radia Zet, twierdząc że ksiądz z tego miasta pobiera od młodzieży odciski palców. Rozpętała się burza. Jak człowiek chce zrobić coś dobrego, szatan miesza ogonem – odpowiada ksiądz.

My również otrzymaliśmy w tej sprawie telefon. Anonimowy głos poinformował nas o bulwersujących praktykach, których dopuszcza się w gryfowskim kościele ksiądz Grzegorz Sowa.

- Pobiera od gimnazjalistów wchodzących do kościoła odciski palców - usłyszeliśmy. – Ludzie są zbulwersowani, bo przypomina im to obozy koncentracyjne i przesłuchania przez Służbę Bezpieczeństwa. Jakby tego było mało, ministranci zagradzają dzieciom drogę przed wyjściem z kościoła w czasie nabożeństwa. To skandal! Kilka osób zaprotestowało, lecz zostały zastraszone.

Dopiero w dalszej części rozmowy rozmówca przyznał, że nie chodzi do kościoła. O tym, co się dzieje wie jednak od wnuczka.

Próbowaliśmy zweryfikować te bulwersujące doniesienia w kilku źródłach. W tym czasie o gryfowskiej parafii było już głośno nie tylko w Radiu Zet, ale także w innych mediach.

- Nikogo nie zmuszamy do korzystania z elektronicznego urządzenia, które przetwarza dane z przystawianego do czujnika palca na cyfrowy numer – tłumaczy proboszcz parafii, ksiądz Krzysztof Kurzeja. – Przed wprowadzeniem w życie tej technicznej nowinki zrobiliśmy spotkanie z rodzicami. Na 120 rodziców tylko trzech było temu przeciwnych. Obecność ich dzieci w kościele sprawdzana jest więc tradycyjnie – odnotowaniem w zeszycie.

Cały artykuł w najnowszych "Nowinach Jeleniogórskich" nr 2/10.
 

Komentarze (31)

Jestem katoliczką praktykującą, ale nie wyobrażam sobie żeby pod przymusem chodzić do kościoła.
Właściwie czemu ma służyć ten czujnik palca na cyfrowy numer... przecież to jakby nie patrzeć jest przymus.
Jeśli takie rzeczy się wyprawia to niech księża nie mają pretensci, że ludzie odwracają się od kościoła. Zawsze mówie "z niewolnika nie ma robotnika".

To jest skandal.Ks. Popieluszko, papiez i Walesa walczyli o wolnosc. Dzis kosciol ja depcze buciorami i wprowadza konztrole jak za komuny.Taki ksiadz powinien byc po trosze i pedagogiem i musi wiedziec, ze przymus i kontrola wywolaja bunt u mlodziezy i odwrotny skutek. Nota bene: biometryczne odciski palcow moga byc pobierane w innych celach (policja, sluzby granmiczne itp.) Nie wolno stosowac ich do innych celow. To reguluje prawo UE o ochronie danych osobowych.Takie prawo nie obowiazuje kosciola katolickieg? a to ciekawe....A swoja droga: skad ksiadz ma srodki na taki czytnik?

Jak to ten ksiadz zeznal? "chcial zrobic cos dobrego" a komu? i co, za przeproszeniem? Kosciol katolicki uzurpuje sobie prawo do calkowitej kontroli: A spowiedz, dzieki ktorej i tak wszystko wiedza juz nie wystarczy? I prosze nie pisac, ze kto nie chce byc kontrolowany, to nie musi tam (do kosciola) uczeszczac...jak mnie okradna i pobija w autobisie to tez jestem winny, bo po co jeszdze autobusem? stalo sie bezprawie, powinny zostac wyciagniete konsekwencje prawne. Nawet pracodawca nie ma takiego prawa, by uzywac odciskow biometrycznych...takie prawo ma tylko policja. Skandal i juz.

kto nie chce chodzić do Kościoła nie musi. Kto nie chce przystąpić do bierzmowania też nie musi. Gorzej jak 16-latek nie takiej potrzeby a jest zmuszany przez rodziców, bo co ludzie powiedzą (ale to już jest inna sprawa).
W artykule można przeczytać, że rodzice dzieci bierzmowanych zgodzili się na taką formę sprawdzania obecności więc po co ten krzyk? Bo człowiek, który nie chodzi do Kościoła się oburzył? Bezsensu....

Jak to-O CO KRZYK??? Po pierwsze: swiadczy o glupocie i zacofaniu rodzicow, ze zgodzili sie. Nie mieli prawa za dzieci o tym decydowac.Tu chodzi o ochrone danych. Po drugie przestancie juz z ta argumentacja: "jak kto nie chce, to nie musi chodzic do kosciola".Dopuszczono sie wykroczenie na terenie kosciola. Czy wiec jak ja kogos najpierw wpuszcze do mnie do domu , potem pobije go, to w sadzie moge powiedziec: "po co do mnie przylazil???". Chyba nie macie pojecia, o czym piszecie. Ja mam tylko nadzieje na sprawiedliwe zakonczenie sprawy. A tym rodzicom ewidentnie brakuje oleju w glowie. Przymusem nikt jeszcze u mlodych ludzi nic nie wskoral.

Ryzyko naruszenia swobód i fundamentalnych praw obywatelskich musi być proporcjonalne (!!!!!) do celu, któremu służy. Skoro zasada proporcjonalności wyrażona w art. 26 ust. 1 pkt 3 ustawy o ochronie danych osobowych, jest głównym kryterium przy podejmowaniu decyzji dotyczących przetwarzania danych biometrycznych, to stwierdzić należy, że wykorzystanie danych biometrycznych, do kontroli czasu pracy pracowników jest nieproporcjonalne do zamierzonego celu ich przetwarzania.

Czyli: pracodawca nie ma prawa. A kosciol ma??? a dlaczego i na jakiej podstawie??? Cofacie sie do czasow kamienia lupanego, bo nawet sredniowiecze jest dla was za nowoczesne...ech katolicka Polsko....quo vadis.....

Piszecie, ze RODZICE sie godza...godza sie, bo sa GLUPI i nawiedzeni raligijnie. Tu sa ewidentnie gwalcone prawa dziecka i prawa o ochronie danaych osobowych. Kosciol katolicki w Polsce jest coraz bardziej bezczelny.Tym powinna zajac sie prokuratura. Ale coz....jesli na to sie pozwala, to organizacja pana Rydzyka sie panoszy. Az mi dech zaparlo po przeczytaniu tego artykulu.

g**** rodzice posłuszni jak pieski

Jego Wielebność ma bardzo ciepły, pogodny i KABARETOWY wygląd.
W mieście kabaretowego OLKA taka sytuacja - to nic zdrożnego. Wspaniały scenariusz na niekonwencjonalne wypromowanie Gryfowa. Panie burmistrzu proszę nie tracić tej szansy. Wszak z Lubomierzem, już się panu udało.

To, co ten ksiądz wymyslił to łamanie praw o ochronie danych osobowych. Niejeden z nas za coś takiego byłby juz na prokuraturze. Niech wszyscy będą traktowani równo. Licze na sprawiedliwy wyrok.

Dla kochanego ojczulka mam ciekawostkę: jestem katolikiem (ale nie słu**** radia marysia).

A ja uważam, że niewolnik jest najlepszym robotnikiem. Musi mieć tylko dobry nadzór i bat na plecach.

Ktos tu dobrze napisal: z niewolnika nie ma robotnika. Przymus stosowany w kierunku mlodziezy jeszcze nigdy nie zaowocowal (takie sa prawa mlodosci i juz) a tym bardziej w dzisiejszych czasach. Msza poprowadzono interesujaco (w kierunku mlodziezy), a nie nudnawe kazanie i nedzne spiewanie-zawodzenie starych babc. Kosciol musi isc z duchem rozwoju swiata i zmian w nim zachodzacych, bo inaczej zginie, jak kamfora.A przeciez tego nie chcecie, prosze ksiadza? to starajcie sie bardziej, by przyciagnac mlodziez, a nie stosujecie komunistyczne metody kontroli abolutnej...za mlodu musielismy chodzic na pochod pierwszomajowy. I co? bylismy przez to komunistami? nie tedy droga!!!Zacheta ma byc motywacja, a nie strach.A prawo jest takie, ze zostalo popelnione wykroczenie na terenie instytucji KK.I za to bekna-taka mam nadzieje. A glupie gadanie: "nie musi nikt tam chodzic" jest bez sensu. Jak dostaniesz na dyskotece po ryju to tez nie bedzie konsekwencji, bo..."po cos tam poszedl". Czy wy nie widzicie, co sie z wami dzieje???

Ksiadz Kurzeja nie mowi prawdy. Mimo tego, ze 3 rodzicow powiedzialo NIE, nadal byly te odciski pobierane. A ludzie mieli stracha przed ksiedzem. Wielu bylo przeciw, ale sie po prostu bali.Wstyd dla parafii takie cos.

Czegoś tutaj nie rozumię.
Jeżeli ksiądz odczyta publicznie imię i nazwisko sprawdzając listę obecności to nie narusza ustawy o ochronie danych osobowych, ale jeżeli ta samą obecność sprawdzi po cichu metodą którą stosuja w Gryfowie to te prawa są naruszone ???

Przecież to te same dane, sprawdzane w tym samym celu, tyle że przy metodzie z odciskiem palca nie czyta się tych danych na głos.

To przepraszam,
... ale o co chodzi ???

Może chodzi o to, że nie da się oszukać prosząc kolegę/koleżankę aby wzięła za mnie kartkę lub "zdobyła" podpis na karcie obecności.

A może niedługo będziecie wnosić o zaprzestanie sprawdzania obecności w szkole, bo to narusza swobody obywatelskie - w końcu chodzenie do szkoły to przymus, a jak widać nie wszystkim coś daje.

A może wogóle ocenianie narusza ustawęo ochronie danych osobowych, bo w końcu na świadectwie pojawiają się imię, nazwisko i inne dane.

chodzi o to że odciski palców zostaja w bazie komputerowej u księdza,a na to godzic sie ludzie nie mogą

A czy nie było szantażu, brak odcisków to niedopuszczenie do bierzmowania??
OLKU i EDYTO co WY na to?

Ktos, kto porownuje odczytanie listy obecnosci do odcisku biometrycznego (ktory zostaje w bazie) jest bardzo nieswiadomy. Takie dane moga byc na rozny sposob wykorzystywane i dlatego podlegane sa szczegolnej ochronie-w przeciwienstwie do "czytanej" listy obecnosci.Unia Europjska i inne panstwa dbaja o to, by dane biometryczne byly chronione przez prawo.A tu sie prawo lamie. Ladnie, ze probujesz bronic tej instytucji (KK), ale w tym wypadku twoj komentarz byl na poziomie szkoly podstawowej....

Rozporzadzenie (WE) nr 2252/2004 wymaga gromadzenia danych biometrycznych i przechowywania ich na nosniku pamieci paszportow i innych dokumentow podrozy wylacznie w celu wydawania paszportow. Pozostaje to bez uszczerbku dla jakiegokolwiek innego wykorzystywania lub przechowywania tych danych zagodnie z przepisami krajowymi panstw czlonkowskich. Rozporzadzenie to nie wprowadza podstawy prawnej dla tworzenia lub utrzymywania baz danych dla przechowywania danych biometrycznych w INNYCH CELACH.
A poza tym kto pisze, ze odczytywanie nazwiska w kosciele "to te same dane, co odcisk biometryczny" jest niedoinformowany i pisze tu to, co...ma po prostu na mysli.Chcesz pisac? poinformuj sie, a nie plec glupstw.

Dyscyplina musi być !

BaranekPO napisał:
Dyscyplina musi być !

Taaaaaaaaaaaa........dyscyplina i zamordyzm. Jak za Jaruzelskiego. A ks. Popieluszko zycie wtedy stracil, bo walczyl o wolnosc. A kosciol teraz stosuje takie same metody. Nie ma mozliwosci, ze u mlodziezy poprzez takie metody uzyska sie pozadany efekt-raczej odwrotnie. Miejmy nadzieje, ze sprawiedliwosci stanie sie zadosc i ksiezulo odpowie przed sadem-jak kazdy inny obywatel lamiacy prawo.

Pomijając sprawę zgodności z prawem wspomnianego pomysłu interesująca jest motywacja jaką kierował się ksiądz. Jeżeli miało to zapobiec oszustwom młodzieży dotyczącym obecności na powiedzmy spotkaniach z księdzem, to tu już jest porażka kościoła katolickiego.
Proponuję ksiądzu kolejną innowację - wykrywacz kłamstw przy spowiadaniu delikwentów.

do Aristo:
dobry pomysl. Jesli parafia z Gryfowa miala srodki finansowe na czytnik, poradzi sobie rowniez z zakupem wykrywacza klamstw. Podlaczyc do konfesjonalu i jedziemy. "Wierny" sklamie przy spowiedzi? na caly kosciol rozejdzie sie donosne: "piiip...piiiip...piiip!!!!" i wszystko bedzie jasne. Odechce sie im klamac i krecic. Trzeba wiernych i glupich trzymac za morde, bo sie powoli wymykaja....

Pobieranie odcisków palców jednoznacznie kojarzy się z działalnością przestępczą. Może coś w tym jest, że ksiądz tak postąpił, bo przecież wszelkie działanie, zwłaszcze nietypowe mają swoje przyczyny. Ale to wie tylko ksiądz.

..na pewno ks.Grzegorz wyczuł *swoim noskiem :evil: :evil: :evil: w KOŚĆIELE!
~Hi, ..i woli byc *ostrożniejszy!

Pan Bóg na pewno nie jest zadowolony z działań proboszcza. Kto wie, czy nie lepiej byłoby zlikwidować trefną parafię. :evil:

Popatrzcie na ksiedza on ma to w d*** smieje sie do nas bo wie ze za gorsze rzeczy ksieza odpowiadali.Pieknie sie tu rozpisujecie powolujac na artykuly ale to nie zmienia faktu ze kosciol to nie szkola co to za sprawdzanie obecnosci.To my decydujemy jakiej wiary jestesmy wyznawca.WOLNA NIEPRZYMUSZONA WOLA pamieta ksiadz cos takiego?Ale co tu sie dziwic coraz mniej nas w kosciolach a to oznacza coraz mniejsza ofiare ksieza glupieja nie wiedza co robic.A co do tych wykrywaczy klamstw to jestem za a tych co za duzo klamia to jak za dawnych czasow na stosie spalic za powiazania z diablem :evil: :D

Mam 32 lata i jak szedłem do bierzmowania to ksiądz kazał zostać po mszy i wtedy sprawdzał obecność.Rozmawiał wtedy z młodzieżą i każdego z nas znał.Rolą kapłana jest znać swoje "owieczki" a tu odbywa się typowa komercja!Młodemu nie chce się rozmawiać z dzieciakami,bo ma ciekawsze rzeczy do roboty.Najważniejsze,żeby kasa się zgadzała!

w Radio ZET nadany zostal wywiad z tym ksiedzem.Albo on jest faktycznie nieswiadomy tego, co zrobil, albo jest jakis naiwny.Gral pewniaka i niewinnego.twierdzil, ze ma duzo dzieci i nie umie sobie poradzic z obecnoscia, bo nie ma czasu.A na co on ma miec-za przeproszeniem-czas? I KTO ma miec czas ???

..*księdza to na pewno ..*opętał Diabeł!

tylko jedno takie proste pytanie....co ma wspólnego pobieranie odcisków,czytanie list obecności,itp. z naszą wiarą,z wolną wolą,z duchowością?....co ma wspólnego w ogóle nauka religii z wiarą?rozumiem naukę historii religii,ale mój syn na lekcjach religii uczy się klepania paciorków i rysowania pana bozi w zeszycie...czy można nauczyć kogoś wiary???niech każdy z klechów przeanalizuje sobie dokładnie to pytanie...

Witam szanownego ks. Gregoriego i wszystkich czytelników tego artykułu.
KS. GRZEGORZ JEST FAJNY . NARA LESZCZE, HEJTERZY j***NI, KATOLICZKI NIE NORMALNE. **** WAM W ... UPE. BEZ POZDROWIEŃ .

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.