Hotel bez nadziei

Hotel bez nadziei

To miał być hotel dla ubogich, a jest dla bogaczy – mówią. Skarżą się, że za pokoik muszą płacić zimą nawet po 1200 zł miesięcznie. Gdyby płacili sumiennie, byłoby dużo mniej – odpowiada właściciel i dodaje: wolą pić niż płacić.

Hotel znajduje się na terenie dawnej Celwiskozy. Jego właścicielem jest znany jeleniogórski przedsiębiorca, Mirosław Gniewowski.

- Kiedy tu przychodziłam mieszkać, myślałam, że chwyciłam Pana Boga za nogi – opowiada jedna z mieszkanek. – Miałam nadzieję na spokojne życie. W skromnych warunkach i przy skromnych opłatach. Bardzo się przeliczyłam…

W hotelu mieszka w sumie czternaście rodzin. Zajmują mieszkania jednopokojowe, jednopokojowe z łazienką i dwupokojowe. W zależności od standardu płacą za czynsz różne stawki – od 150 zł do 250 zł za miesiąc.

- To niby nie jest dużo – ocenia inna z kobiet. - Ale trzeba wziąć pod uwagę, że pokoje są brzydkie – z odpadającymi tynkami, rurami wentylacyjnymi na wierzchu i z grzybem. Niektóre są zagrzybione nawet bardzo.

Mieszkańcy nie skarżą się jednak na warunki, w których przyszło im żyć. Mówią, że i tak w większości są znacznie lepsze niż te, które mieli gdzie indziej. Poza tym wiedzieli, co wybierają. Ich martwi zupełnie co innego.

- Dotykają nas tu niespotykanie wielkie opłaty – opowiada mężczyzna. – Znajomi na Zadobrzu płacą za wodę 150 zł a za światło 85 zł co dwa miesiące. My tu zaś w malutkich pokojach płacimy za wodę i ogrzewanie po 240 zł miesięcznie i po 150 zł miesięcznie za energię. Licznik prądu jest zresztą jeden dla wszystkich. To niesprawiedliwe!

- Jak się wszystko zsumuje to latem opłaty wychodzą na poziomie 600 – 700 zł – tłumaczy młoda kobieta. – Znacznie gorzej jest zimą, bo wtedy trzeba miesięcznie płacić po 1200 zł!

Cały artykuł w "Nowinach Jeleniogórskich" nr 35/09.

Komentarze (7)

Chory kraj.

Pan Mirek po prostu chce mieć biznes i zarabiać, a co obchodzi, że zaoferował ludziom grzyb i rury na ścianach? Nikt nie powinien się zgodzić na wspólne liczniki to jakaś bzdura! Trzeba zapytać Pani Rzecznik Konsumentów jakie prawa mają najemcy i czy właściciel działa w ramach prawa!

Niech ktoś wpadnie do tego"hoteliku" w piątek lub sobotę wieczorem...dzieci brudne,zasmarkane,a rodzice grzeją winiucha...patologia.
Może chleją z rozpaczy,ale czemu mają cierpieć dzieci???

Zapytajcie ochronę z pobliskiego Jelenia Plast co tam się wyrabia.Burdy,pijaństwa i błąkające się po nocach dzieci.Czasami policja przyjeżdża po trzy razy w ciągu nocy.

jeśli jest tak źle! to gdzie nasza OPIEKA SPOŁECZNA? czy ktoś wreszcie w tym kraju zajmie się lub przejmie swoimi obowiązkami? Pewnie wygodniej pić poranną kawkę w biurze niż zrobić porządek z patologią!!

..Kocur jest ZADOWOLONY ..na pewno tam mieszka duzo pulchnych MYSZEK !

piipi a Ty skad wiesz ze to kocur, moze to kotka?

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.