Koniec rżnięcia

Koniec rżnięcia

- Wcześniej były zwolnienia, ale żeby wszyscy, za jednym zamachem... nie spodziewaliśmy się tego - mówi Marcin Paprotny, w tartaku w Sobieszowie pracował od siedmiu lat - Szkoda, odkąd nowa firma nastała, dobrze się tutaj pracowało.

Wszyscy do zwolnienia!
- Eee, nigdy nie było tutaj dobrze, ale przyzwyczaiłem się - dodaje operator maszyn, dziewięć lat pracy w tartaku, nazwiska nie chce podać, bo przechodzi do pracy w tartaku w Kowarach, tej samej firmy - Jeszcze z pół roku temu to jakieś 120 osób pracowało, a teraz może 20 - 30 ...

Tylko do końca lutego br. w tartaku w Sobieszowie będzie pracowała garstka ludzi. Od marca tartak ma być zamknięty.

- Zaskoczenie - sytuację kwituje krótko Adam Przyszlak, trzy lata pracy w tartaku - Jeszcze we wrześniu chcieli tutaj rozbudowywać, a teraz wszyscy zwolnieni. Nie ma eksportu, nie opłaca się podobno. Tartak stary, za dużo trzeba by było inwestować - akurat ten pracownik nie będzie miał problemów ze znalezieniem nowej pracy - Jestem elektrykiem, znalazłem już nową pracę, jeszcze tylko nie wiem, czy dobrze płatną - w tartaku zarabiał ostatnio 1.700 zł brutto plus premia.

- Przez ostatnie pół roku było najlepiej: nowy dyrektor, nowy kierownik, majster, dobra organizacja pracy i dobre zarobki. I właśnie teraz likwidują tartak - żałuje Paweł Budyńczuk, siedem lat pracy w tartaku.

- Co tu dużo gadać, nastroje załogi ponure, w końcu się zgraliśmy, zaczęło się fajnie układać, a na koniec stycznia... dostaliśmy zwolnienia, naprawdę nie spodziewaliśmy się takiego krachu - potwierdza Adam Sender, także długoletni pracownik tartaku - Praca lekka nie była, ale człowiek się przyzwyczaił do miejsca, do ludzi.

Cały artykuł w najnowszych „Nowinach Jeleniogórskich” nr 7/09

Komentarze (5)

niebylo tak zle w tartaku moglby ktos to wykupic i zrobic porzadek i zainwestowac pieniadze i dalej tartak by istnial

Na każdego w końcu przyjdzie koniec rżnięcia.

No tak znów się nie opłaca, ale zapewne będzie się opłacać wywozić gdzieś poza JG i dać komuś innemu zarobić. No nie długo w naszej kotlinie nic się nie będzie opłacać :pinch:

Dyrekcja tartaku sama sobie winna, nie chciało sie ę inwestowac w filtry odpylajace. Bałagan , rozwalone i, fruwajace troty,połamany płot , to była gehenna, ten tartak w takim stanie rzeczy w tym miejscu nie miał prawa bytu, opodal domy mieszkalne, nawet przedszkole i dzieci i mieszkańcy przez czyjes niedbalstwo musieli wdychac ten pył i troty nareszczie sie skonczy. Pewnie że ludzi którzy traca szoda, ale szkoda i ludzi którzy przez te zaniedbania tartaku traca zdrowie.

w kowarach tez zaczeli zwalniac a wtej firmie nigdy nie było dobrze taka jest prawda!!!!!!!!

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.