Kukuś zginął pod radiowozem

Kukuś zginął pod radiowozem

Na dworze robiło się szaro. Ewa Buczyńska widziała, jak na szkolne boisko wjeżdża radiowóz. Opowiada, że stała w głębi placu i trzymała dwa yorki na smyczy. Radiowóz przejechał koło niej, zawrócił i wtedy auto miało przejechać jednego pieska. - Nie zdążył jęknąć, słyszałam tylko, jak kręgosłup zagruchotał. A oni odjechali i nawet się nie zatrzymali - płacze właścicielka psów.

Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu na boisku Zespołu Szkół Rzemiosł Artystycznych w Cieplicach.
- Poszliśmy na komisariat, żeby złożyć zawiadomienie, a policjant, który przejechał Kukusia, w ogóle z nami nie chciał rozmawiać, tylko zatrzasnął drzwi do swojego pokoju. Kazali nam czekać - opowiada Stanisław, chłopak Ewy.

Według nich, gdy policjanci wjechali na teren szkolnego boiska, nie mogli nie widzieć z daleka kobiety spacerującej z dwoma psami na smyczy.

- A poza tym nie powinni tak szybko jechać, bo to teren szkoły - dodaje Ewa Buczyńska. W chwili zdarzenia jej chłopaka nie było na miejscu. Młody mężczyzna twierdzi jednak, że zachowanie policjantów było kolejnym przejawem nękania go i jego dziewczyny.

- Oni też ją znają i dlatego czepiają się nas. To, że mam tam za sobą jakąś przeszłość, nie znaczy, że oni mogą nas bez przerwy prześladować - mówi Stanisław.
Według niego, policjanci bez powodu zatrzymują go do kontroli i przesadnie długo przeszukują samochód.

Cały artykuł w najnowszych „Nowinach Jeleniogórskich” nr 43/2008
 

Komentarze (6)

No a świstak siedzi i zawija je w te sreberka! Ewa Buczyńska dobre sobie! Na poprawianie dobrego imienia jest już ciut za późno pani Ewo!

na teren szkoły nie wolno wyprowadzać piesków

Głupszego artykułu dawno nie czytałam :confused: :woohoo: :s :huh: :unsure: :X :pinch: :evil:

Pies przejechał psa...

Matko nie mogę z was! Jak możecie tak w ogóle mówić! Jak by wasz pies został przejechany, jak byście się czuli!? Nie macie w ogóle szacunku dla zwierząt! Na prawdę współczuje właścicielce, bo wiem co bym sama czuła się kiedy POLICJA przejechałaby mi psa! :angry:

Może to jakaś wiewiórka była a nie york, a wy jak macie jakieś problemy z władzą to najlepiej to załatwić przy kielichu, szkoda tylko tej wewióry :-(

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.