To jest archiwalna wersja serwisu nj24.pl Tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Zapraszamy do nowej odsłony: NJ24.PL.

Lider PiS-u w Jeleniej Górze

Lider PiS-u w Jeleniej Górze

- Nie będzie zawieszenia broni z Platformą Obywatelską, jeśli Palikot nie będzie usunięty z tej partii, a Niesiołowski nadal pozostanie wicemarszałkiem. Dopóki co ludzie harcują, dopóty o zawieszeniu broni nie może być mowy – powiedział dziś w Jeleniej Górze lider Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński pytany o propozycję Donalda Tuska.

- Nie będzie zawieszenia broni z Platformą Obywatelską, jeśli Palikot nie będzie usunięty z tej partii, a Niesiołowski nadal pozostanie wicemarszałkiem. Dopóki co ludzie harcują, dopóty o zawieszeniu broni nie może być mowy – powiedział dziś w Jeleniej Górze lider Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński pytany o propozycję Donalda Tuska.



Lider PiS-u objeżdża Polskę przed zapowiadanym na styczeń kongresem programowym. Program dzisiejszej wizyty w stolicy Karkonoszy przewidywał spotkanie z lokalnym aktywem partii oraz przedstawicielami stowarzyszeń, związków zawodowych i innych organizacji. Towarzyszą mu dziś w Jeleniej Górze: Elżbieta Witek, szefowa struktur partii w okręgu legnickim, jej zastępczyni Marzena Machałek oraz wiceprezes PiS Adam Lipiński i poseł Joachim Brudziński.

Wcześniej Jarosław Kaczyński spotkał się z dziennikarzami. Mówił m.in. o stanowisku PiS-u w sprawie zaproponowanej rządowi poważnej debaty i działań, które miałyby zminimalizować skutki światowego kryzysu w Polsce.
- Do dziś nie ma żadnej odpowiedzi, a przecież nie można, tak jak Platforma udawać, że nic wokół się nie dzieje, że jakoś to będzie. Trzeba pilnie przebudować projekt budżetu korygując założenia. Bo jeśli do wskaźników gospodarczych sprzed kilku miesięcy zakładano m.in. wpływy rzędu 12 miliardów złotych z prywatyzacji, to żeby takie sumy osiągnąć w przyszłym roku, trzeba będzie prywatyzować np. sektor energetyczny. A my na to się nie zgadzamy.

Według J. Kaczyńskiego, jeśli dojdzie w Polsce do referendum w sprawie wprowadzenia euro, w którym większość opowie się za tym rozwiązaniem, to PiS będzie głosował za zmianami w konstytucji. - Ale to wszystko, bo naszym zdaniem Polska na euro jeszcze nie jest przygotowana – dodał lider PiS.

Pytany o komentarz w sprawie wyników referendum w Olsztynie, Jarosław Kaczyński podziękował mieszkańcom tego miasta, że wzięli udział w plebiscycie, bo to dowodzi „moralnego otrząśnięcia się”.

Dziennikarze dopytywali także o sprawę oświadczenia majątkowego szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i działań Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które prześwietliło majątek Krzysztofa Bondaryka. Według szefa PiS-u, zastrzeżenia co do kandydatury Bondaryka na stanowisko szefa ABW były od początku.
- To za jego obecności do służby wróciło wielu dawnych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. Jeśli ktoś zezwala na taką sytuację, to chce coś osłonić lub bardzo złego zrobić. Myślę, że Donald Tusk coś w tej sprawie wie, czego my nie wiemy – powiedział J. Kaczyński.

Zapytaliśmy lidera PiS-u, czy poza negatywną oceną rządu dostrzega jakieś pozytywy współpracy PO i PiS-u na szczeblu lokalnym i jak ocenia fakt przyjmowania przez ludzi PiS-u od rządzącej w miastach i gminach Platformy np. stanowisk w spółkach komunalnych i innych instytucjach.
- W wielu gminach są koalicję z PO, nie ma żadnego odgórnego zakazu ich zawiązywania. Ale to polityka Platformy, zwalczania PiS-u i rugowania nas z instytucji publicznych, doprowadziła w wielu gminach do zerwania takich koalicji. Naszym zdaniem rozdawanie stanowisk w spółkach komunalnych i innych instytucjach nie jest generalnie dobrym zjawiskiem, ale taka jest praktyka. W naszym nowym programie zawarliśmy metodę na ukrócenie tych praktyk – wyjaśnił J. Kaczyński. Na czym będą polegały te metody jednak nie zdradził.

ZOBACZ WIECEJ ZDJĘĆ

Komentarze (3)

Dlaczego tak znienacka, w tajemnicy przed wyborcami? Czy to koniec demokracji w Polsce, czy w PiS-ie?

Fałszywy Łojek boi się prawdy i nie przewidział celowo spotkania otwartego.
Za plecami PiS układał się z Nowakiem i Kwaśnickim, żeby tylko zostać w Krusie.

Kto zaprosił pana Kaczyńskiego do Jeleniej Góry?
Dlaczego zrobiono to po cichu?
Czyżby pan Kaczyński bał się spotkania z mieszkańcami???
Jest to kolejny dowód jak wielką miernotą jest ten polityk i cały PiS.