„Pożegnanie” minister Zalewskiej osądzone

Fot. Łukasz Płocki; zdjęcia z trzech rozpraw: 22 luty 2018, 10 maja i 23 maja 2019

Jeleniogórski Sąd Okręgowy wydał wyrok w procesie odwoławczym w sprawie zajścia podczas wizyty minister Anny Zalewskiej w grudniu 2016 r., po którym dwoje działaczy KOD-u usłyszało zarzuty znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy publicznych oraz znieważenia minister. Sąd nie tylko odrzucił w całości apelację prokuratury, ale nawet odrobinę złagodził wyrok sądu I instancji, częściowo uwzględniając apelację oskarżonej.

Oskarżonymi w tym procesie byli Agnieszka Grzęda i Zbigniew Urbański – działacze Komitetu Obrony Demokracji, którzy 16 grudnia 2016 r. brali udział w legalnym zgromadzeniu zwołanym na okoliczność wizyty minister edukacji Anny Zalewskiej, spotykającej się w KPSW z pracownikami oświaty. Kiedy minister Zalewska po spotkaniu opuszczała budynek, w grupce stojących przed nim osób doszło do zajścia – Agnieszka Grzęda uderzyła wełnianą czapką napierających na nią mężczyzn, a jednego z nich miała nazwać esesmanem; z kolei Zbigniew Urbański wyraził się słowami „spierdoliła sucz”.
Sprawa trafiła do prokuratury, która sporządziła akt oskarżenia. Agnieszce Grzędzie postawiono zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy publicznych (bo mężczyźni okazali się policjantami i znieważenia jedego z nich poprzez nazwanie go esesmanem. Wobec Zbigniewa Urbańskiego prokuratura uznała, że sformułowanie, którego użył skierowane było do minister Zalewskiej, stąd zarzut jej znieważenia. Prokurator żądał trzech miesięcy ograniczenia wolności dla A. Grzędy i sześciu miesięcy ograniczenia wolności dla Z. Urbańskiego. W obu przypadkach z obowiązkiem świadczenia nieodpłatnej pracy.
Oskarżeni wnosili o uniewinnienie. Agnieszka Grzęda tłumaczyła, że jej uderzenia czapką były reakcja obronną na zaatakowanie jej przez nieznanych mężczyzn i zaprzeczyła, że nazwała kogokolwiek „esesmanem”. Zbigniew Urbański przyznał, że wypowiedział nieeleganckie sformułowanie, ale nie było ono skierowane do nikogo, a jedynie oznaczało reakcję na awarię kamery.
Sądem rejonowy uwzględnił pojawiające się w tej sprawie wątpliwości - przede wszystkim czy oskarżona mogła wiedzieć z kim miała do czynienia i czy Z. Urbański nie mógł obrazić minister, skoro wtedy już jej nie było w zasięgu jego głosu - i zmienił kwalifikację czynów. W przypadku działaczki KOD-u uznał, że doszło do naruszenia nietykalności, ale nie wobec funkcjonariusza publicznego. Postępowanie wobec niej zostało warunkowo umorzone na okres jednego roku. Uniewinniono ją od zarzutu znieważenia funkcjonariusza. W odniesieniu do Z. Urbańskiego sąd uznał, że wypowiedziane słowa nie miały intencjonalnego charakteru, ale stanowiły wykroczenie używania słów wulgarnych w miejscu publicznym, za co została orzeczona kara grzywny w kwocie 200 zł. Działacze KOD mieli też pokryć koszty sądowe.
Od wyroku odwołała się prokuratura i Agnieszka Grzęda.
Sąd Okręgowy odrzucił w całości odwołanie prokuratury i w niewielkim stopniu zmienił wyrok sądu I instancji wobec Agnieszki Grzędy (uwzględniając w części jej odwołanie). Utrzymał orzeczone warunkowe umorzenie postępowania na rok. Oskarżeni zostali też zwolnieni z ponoszenia kosztów sądowych.
Uzasadniając wyrok przewodniczący rozprawie sędzia Tomasz Skowron zwrócił uwagę na kilka kwestii. Przede wszystkim na brak możliwości rozpoznania przez uczestników zgromadzenia, że wśród nich są funkcjonariusze po cywilnemu. Sąd zauważył też, że jeden z mężczyzn (funkcjonariusz) bez powodu napierał na działaczkę KOD-u i w tej sytuacji jej zachowanie mieściło się w granicach obrony koniecznej. Nie znalazł natomiast usprawiedliwienia dla zaatakowania drugiego mężczyzny (policjanta). W odniesieniu do słów użytych przez Z. Urbańskiego sąd uznał, że wprawdzie nie ma wątpliwości co do ich wypowiedzenia, ale też nie ma wątpliwości, że zostały wypowiedziane, kiedy minister Zalewska już odjechała.
Sędzia podważył też podstawy do oskarżenia Agnieszki Grzędy o znieważenie funkcjonariusza. W notatkach służbowych po zajściu żaden z policjantów, także rzekomo znieważony, nie opisał takiej sytuacji. Ów znieważony policjant „przypomniał” sobie o tym dopiero ponad pół roku później. Sędzia nazwał taką sekwencję zeznań „kłócącą się z doświadczeniem życiowym”.
Wyrok Sądu Okręgowego w tej sprawie jest prawomocny; stronom pozostaje tylko nadzwyczajny środek odwoławczy, czyli kasacja.
Więcej na ten temat w najbliższym numerze NJ
 

Fot. Lukasz Plocki - LP23052019_2954.JPG
Fot. Lukasz Plocki - LP10052019_2846.JPG
Fot. Lukasz Plocki - LP10052019_2846.JPG
Fot. Lukasz Plocki - LP10052019_2841.JPG
Fot. Lukasz Plocki - LP22022018_7921.JPG
Fot. Lukasz Plocki - LP22022018_7906.JPG
Fot. Lukasz Plocki - LP22022018_7903.JPG
Fot. Lukasz Plocki - LP22022018_7886.JPG
Fot. Lukasz Plocki - LP22022018_7857.JPG
Fot. Lukasz Plocki - LP23052019_2931(1).JPG
Fot. Lukasz Plocki - LP10052019_2848.JPG
Fot. Lukasz Plocki - LP22022018_7936.JPG
Fot. Lukasz Plocki - LP22022018_7872.JPG

Komentarze (26)

No i brawo! Jest jeszcze szansa na normalność!
PS Pisowskie trolle, sprawdźcie folder SPAM, bo może tam trafiły wytyczne, co macie pisać!

****stwo wygrało, rzeczywiście jest się z czego cieszyć.

a ty juz swój sprawidziłeś,skoro wiesz gdzie trafiaja twoje instrukcje.POwski trollluuuu

O właśnie, uderz w stół, a zacznie śmierdzieć! f-a, jesteś zerem.

Poczekaj, czeka na odpowiedź z nowowiejskiej... :)

czyli jakby za wychodzącym sędzią ktos krzyknow spier..la Ch.j to pomyslalby ze na pewno nie do niego

Zdarzenie miało miejsce w grudniu 2016r. A jest maj 2019! To nie jest pomyłka? WTF???

Co tutaj komentować. Już wiemy, że jak ktoś nam ubliży , czy nas pobije to sąd nas nie obroni.

Jest warunek musisz być działaczem KOD-u i wspierać obronę demokracji i niezawiłości sądownictwa.Paranoja.

Rzeczywiście, baba pobiła faceta, a nawet dwóch wełnianą czapką. Powinno być usiłowanie zabójstwa. Oj pisiory, pisiory...

Jak tu porównać wyroki .Za czasów (nie)rządów PO i Komorowskiego, na wiec tego ostatniego przyszedł gość z krzesłem.Naiwązując do jego gafy w japonii.Oskarzyli człowieka za próbę zamachu.Był tymczasowo aresztowy.Ostatecznie został sądzony o zniewazenie a wyrok jaki zapadł to 6000zł grzywny i 600zł kosztów postepowania .Tu jest spawiedliwy wyrok!Wstyd za takie sądy

Niepoprawne komentarze, zdaniem redakcji trzeba zdusić w zarodku? Kto kliknie na plus, dodatkowo otrzyma minus gratis.

Nie pomyślałeś głąbie, że nie tylko ty w tym momencie możesz klikać?

Za dwa wPISy masz podwójną stawkę, czy to się liczy jako jeden wPIS pod postem? A może zmieniaj nick? A nie, przecież już tak robisz. Dzisiaj wytyczne przyszły trochę później niż zwykle, co nie?

Brawo kod. Je..c pis

Co z wyrokiem za mordy zdradzieckie?

Przypomnij w jakich okolicznościach zostały wypowiedziane?
Niepisanym obyczajem jest ze o zmarłych nie mówi się żle lub nie mówi się wcale.Jezeli ktoś nie potrafi tego usznowac to powinien sie liczyc z ripostą

"Niepisany obyczaj"!!! Twoja matka musiała się po porodzie przeprowadzić na koniec Polski, żeby tylko cie nie oglądać! Lecisz, burku, w dół, pikujesz ostro, z komentarza na komentarz coraz lepiej, coraz weselej! Ale to dobrze, może jeszcze niezdecydowani zobaczą jak wygląda typowy pisiorczyk! Konfederacja górą!

Wpis powyżej również nadaję się do moderatora.Droga redakcjo.

Ale mnie łechtunia swędzi!

I wlasnie dlatego 85 procent spoleczenstwa popiera gleboka reforme sadownictwa. A takie zdziczale zachowanie to zwyczajny obciach. I chyba dlatego popieraja partie obciachu.

brawo

Kuriozalny werdykt widac opłacało się świeczki palić.

...Nie stałam nie paliłam żadnych świeczek,ktoś mi podał to trzymałam.No i co z tego.

Jakby powiedział "stara sucz" to dostałby dożywocie.

no tak nie jestem zdziwiony kodziarzom wolno wszystko a sądy ich uniewinnią..... nic tylko stanąć i zawyć KON...STY...TUCJA.....a może OTUA??????

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.