Tunel i Parkowa w Karpaczu: niska szkodliwość

Tunel i Parkowa w Karpaczu: niska szkodliwość

Zarzuty wobec byłego burmistrza Karpacza, Bogdana Malinowskiego zostały umorzone. Tak zdecydował jeleniogórski sąd, uznając znikomą szkodliwość działań, o które oskarżony był B. Malinowski. Oprócz niego w sprawie oskarżonych było jeszcze siedem osób. Trzy z nich wcześniej przyznały się do winy i dobrowolnie poddały karze.

Burmistrzowi oraz siedmiu innym osobom prokuratura stawiała zarzuty w związku z nieprawidłowościami przy rozbudowie ul. Parkowej i budowie tunelu pod stokiem Kolorowa. Dotyczyły działania na szkodę gminy i poświadczenia nieprawdy w dokumentacji w celu uniknięcia zwrotu dotacji urzędowi wojewódzkiemu. Chodzi o inwestycje z 2010 r., których sensu nikt dzisiaj w Karpaczu nie kwestionuje, bo pozwoliły lepiej zorganizować ruch samochodowy w mieście.
Sędzia Tomasz Skowron, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze tłumaczy podstawy takiego orzeczenia sądu:
- W ocenie składu sędziowskiego zarzuty nie zasługiwały na uwzględnienie z dwóch względów. Po pierwsze, nie stwierdzono działań, które przyniosłyby szkodę materialną. Przedsięwzięcie zostało zrealizowane, a dotacja została gminie cofnięta, więc tak, jakby jej nie było. Można więc mówić najwyżej o poświadczeniu nieprawdy w dokumentach. Po drugie, sprawę trzeba rozpatrywać w kontekście wszystkich okoliczności, a ten projekt był skomplikowany i nowatorski, bo zakładał przebicie się przez górę, bez wyłączania użytkowania stoku narciarskiego. Do tego terminy były bardzo napięte. W tej sytuacji należało uznać, że działania oskarżonych nie miały na celu oszustwa, czy uzyskania korzyści, ale sprawne przeprowadzenie inwestycji.
Podstawą oskarżenia w tej sprawie była kontrola przeprowadzona przez urzędników wojewody, którzy stwierdzili nieprawidłowości w realizacji inwestycji i zażądali zwrotu dotacji w wysokości 3 mln zł. (cała inwestycja pochłonęła ponad 18 mln zł.) Ostatecznie Karpacz obciążono kwotą ponad 2 mln zł na rzecz województwa, którą spłaca po 55 tys. zł miesięcznie. Poza byłym burmistrzem Malinowskim zarzuty usłyszeli inni miejscy urzędnicy zaangażowani w inwestycje, przedstawiciele wykonawcy oraz osoby odpowiedzialne za nadzór inwestycji.
W oskarżeniu zakwestionowano wydatki inwestycyjne dotyczące sprawy ograniczania hałasu powodowanego przez ruch samochodowy. Zgodnie z projektem przy drodze miały stanąć ekrany dźwiękoszczelne, ale ówczesne władze samorządowe uznały za lepsze rozwiązanie dla kurortu będzie użycie masy bitumicznej wygłuszającej. Ta metoda była tańsza, a brzydkie ekrany zaburzałyby wizerunek urokliwego kurortu. Tyle że, jak dzisiaj można domniemywać, inwestor nie zgłosił skutecznie zmian urzędnikom wojewódzkim. W przeprowadzonej potem kontroli oceniono, że pieniądze z dotacji wydano niezgodnie z przeznaczeniem.
Za nieprawidłowość uznano też termin położenia warstwy ścieralnej na modernizowanej drodze. Położono ją później niż przewidziano w zatwierdzonych planach, ale miało to pełne uzasadnienie w logice i gospodarnym podejściu do inwestycji obejmującej budowę tunelu. Położenie warstwy ścieralnej zostało wstrzymane na czas budowy tunelu po to, żeby ciężkie wozy dowożące materiał nie zniszczyły nawierzchni. Warstwę ścieralną położono, gdy tunel już stał.
Bogdan Malinowski nigdy do winy się nie poczuwał, a wyrok sądu przyjął z satysfakcją.
Umorzenie zarzutów przez jeleniogórski sąd zapewne nie oznacza dla byłego burmistrza końca spotkań z Temidą w tej sprawie. Prokurator Tomasz Cułowski, rzecznik jeleniogórskiej prokuratury zapowiada bowiem złożenie apelacji. Zdaniem prokuratury dokumentacja pac jasno wskazuje nieprawidłowości przy realizacji inwestycji trudno uznać za mało szkodliwe.

Komentarze (26)

Trzech z oskarżonych przyznało się do winy, a sąd jednak umorzył zarzuty względem burmistrza. Fajnie. Tych troje , którzy się przyznali potwierdziło tylko to że winni są wszyscy. A sąd , co zrobił? Wniosek taki, że urzędnicy mogą robić co chcą z publiczną kasą, bo i tak kary nie będzie?

Pani Jadwigo, w Jeleniej Górze nie ma sprawiedliwych sądów. Przykład to ćpanie potem wsiadanie za kółko auta, zabicie na drodze przypadkowej osoby, potem kolejne ćpanie i zabicie na drodze kolejnej osoby i jak gdyby nic dana osoba nie idzie za to siedzieć, takich przykładów można mnożyć czytając historyczne artykuły.

"Pani Jadwigo"?! Przecież to znany ziomal!

Niska szkodliwość czynu? Ciekawe, skąd taka argumentacja, że trzy miliony, który Burmistrz Jęcek musi oddawać w ratach to niska szkodliwość.

Ewidentnie zawinił M.alinowski i jego oskarżeni współpracownicy. Niech płacą teraz te trzy miliony z własnej kieszeni, a jak je zdobędą, to już ich sprawa.

Wszelkie zmiany w projektach unijnych wymagają zezwolenia, muszą być ujęte w dokumentacji, a następnie zostać co do grosza i w określonym terminie rozliczone.

Tu nie ma miejsca na samowolkę, przesuwanie terminów według własnego widzimisię, bo skutkuje koniecznością zwrotu dotacji w części lub w całości.

Nie Jęcek musi oddawać tylko mieszkańcy.

Czyn Malinowskiego spowodował, że kilka tysięcy mieszkańców Karpacza będzie spłacało 3 mln zł. Czyn miał bezpośredni wpływ na pieniądze kilku tysięcy osób. Według sądu jeleniogórskiego czyn miał niską szkodliwość społeczną. Komu więc zaszkodził, jeśli nie społeczeństwu? Proponuję wnieść apelację i poprosić o osobisty nadzór Ziobry nad sprawą.

Ziobro, dajże spokój. Wystarczy, że sprawą w drugiej instancji zajmie się sędzia z głową na karku i rozpozna, że 3 miliony straty, nie są niską szkodliwością społeczną.

Zresztą precyzują to przepisy prawa, wedle których szkoda opiewająca na kwotę do 400 zł jest niską szkodliwością czynu, a czyn dot. wszelkich kwot powyżej 400 zł przestępstwem.

Z uwagi na fakt, że zmian dokonano BEZ pisemnej zgody, środki w kwocie 3 milionów zł musiały zostać zwrócone. To oznacza, że miasto poniosło pokaźną stratę, której kiepski sędzia już się nie dopatrzył.

Ale nie zapominajmy kto poiformował prokuraturę znając jako radny realia, z czystej aczkolwiek niezrozumiałe dla nas zawiści. Tak, tak Karpaczanie

Wiadomo przecież, że Burmistrz Jęcek nie spłaca tej kwoty z własnej kieszeni, tylko płacą za to mieszkańcy.

Parę baniek i niska szkodliwość?A weź tu połaś się na batonika za 99 groszy, ooo tu to sąd pewnie pokazał by co to jest surowość prawa?

Całe szczęście, że mamy "wolne a nie partyjne sądy". Brak elastyczności poraża.

Przecież ten tunel rozwiązał problem komunikacyjny w Karpaczu. Dzięki tej inwestycji jest super deptak. Tysiące ludzi może tam swobodnie spacerować.
Czy naprawdę to się nie liczy ? Czy naprawdę najważniejsze jest to aby udupić Burmistrza ? Byłego Burmistrza ?

Tunel nie rozwiązał problemów komunikacyjnych. Karpacz ma najdroższy i najkrótszy deptak w mieście. Teraz forsowany
jest kosztowny pomysł drogi do Gołębiewskiego, bo miasto jest dalej zakorkowane.

A dlaczego zwrotu trzeba dokonać z publicznych pieniędzy? Od tego był ten projekt unijny, by pozyskać owe 3 miliony, czyż nie? Malinowski już od dawna kręcił swoje interesy. Robił to, gdzie mógł publicznie brylować.

Współpraca z tym gościem układała się tragicznie. Kładł obywatelom kłody pod nogi, traktował, jak uczniaków - nie mam o nim dobrych wspomnień, dlatego cieszy mnie fakt, że miastem kieruje młody i przedsiębiorczy człowiek.

Proboszcz Świątyni Wang chciał wybudować lądowisko dla helikopterów ratowniczych i poprosił Bogdana Malinowskiego o przekazanie na ten cel działki. Nie działał dla siebie, lecz dla dobra turystów, a mimo tego decyzja była odmowna. Pewnie, gdyby sam wpadł na ten pomysł, to przekazałby na ten cel najlepszą działkę i uroczyście otwierał, jak ten tunel, by być na pierwszych stronach gazet i mediów w internecie. Fałsz i obłuda.

Kpina ... Koleś z Sądu nie wsadzi kolesia z samorządu.... Oni się dobrze znają prywatnie i w sobotę wódkę piją razem i śmieją się z tzw.obywateli

WOLNE SĄDY!!!!!!

Zero zdziwienia z decyzji "niezawisłego sądu". Po prostu trzeba obalić tą Republikę Okrągłego Żłobu! PRL-bis ma się świetnie!

Za to będziemy mieli mega stadion za miliony, z którego skorzysta kilka osób, a spłacać będą wszyscy mieszkańcy oraz ich wnuki do końca świata. To jest dopiero super inwestycja, którą powinien zająć się prokurator! Kwota tej inwestycji wprost poraża swoim ogromem!

I po co siać te kłamstwa - z wielu źródeł medialnych wiadomo że to nie miasto Karpacz ponosi w całości koszty budowy stadionu - tylko w niewielkiej części. Pan Karpaczanin jak i znakomita większość mieszkańców w tym dzieci i młodzież będą mogli korzystać ze stadionu!!! No chyba że strzeli focha i będzie bojkotował.

Doskonale. W treści artykułu dokładnie wyjaśniono powód... to jak widać nie były nieprawidłowości tylko LOGICZNE DOSTOSOWANIE RZECZYWISTYCH DZIAŁAŃ DO WARUNKÓW I MOŻLIWOŚĆ.
Serio jestem zadowolony ,że w końcu udowodniono,że durne często prawo budowlane należy zmienić albo dać większą swobodę wykonawcom. Brawo.

Brawo dla Sądu-- i ode mnie. Naprawdę zadziwia "argumentacja" niektórych komentujących. Ktoś pisze, że -" Karpacz ma najdroższy i najkrótszy deptak w mieście. " Nie zauważa natomiast, że jeszcze niedawno deptaka w ogóle nie było, a turyści balansowali na wąskich chodnikach przy ulicy po której jeździły autobusy, ciężarówki i tysiące samochodów.
Kolejny internauta neguje budowę stadionu bo będzie drogi i "będzie z niego korzystać kilka osób"
To zlikwidujmy wszystko, a każdego Burmistrza wsadzajmy do pudła " z zasady"
Dziwnym jesteśmy narodem, zdolnym do krytykowania dosłownie wszystkiego i wszystkich za wszystko, promując jednocześnie krzykaczy, miernoty, populistów, nic nie robiacych poza opluwaniem wszystkich za wszystko.....

Do moderatora zgłaszam przykład powyższego jako przykład mowy nienawiści . Panie Burmistrzu proszę zgłosić sprawę na policję niech namierzą tego potwora, mało wam krwi w Gdańsku

dziękują za skasowanie postu internauty o nicku Lol. Teraz wygląda jakby mój wpis dotyczył wpisu z którym oczywiście się zgadzam . Uważam że panu Malinowskiemu należy się szacunek za dbałość o budżet miasta. Wszystkie działania miały na celu dobro mieszkańców.

Przypomnę tylko, że Grzegorza Brauna - kandydata na Prezydenta Polski- niezawisły sąd skazał na 7 dni w ciurmie za "napaść" na siedmiu milicjantów.
To dopiero była wysoka szkodliwość.
Pan rzecznikowi Skowronowi radzę, żeby przestał masować dziąsła białym proszkiem i zaczął myć zęby pastą dowolnej firmy.
Oddech jest wtedy mniej cuchnący.

Decydując się na tak wielką inwestycje, nie zawsze można wszystko przewidzieć. Uregulowania dotacyjne są często nieżyciowe. A już rozliczanie inwestycji fiansnowanych ze środków unijnych - przez naszych urzędników - nie grzeszą zdrowym rozsądkiem i logiką - co słusznie zauważył sąd. Liczy się tylko twardy zapis umowy. Kontrolerzy nie przyjmują żadnych argumentów, tacy betonowi urzędnicy, de facto działający na szkodę samorządów. Nikt żadanych pieniędzy nie ukradł, ani nie sprzeniewieżył. To bezrefleksyjna kontrola jest winna temu, że cofnieto aż 3 mln zł dotacji, czyli pieniędzy które przyszły do nas z zagranicy. I tu jest problem: bezmózgowa i ślepa procedura kontrolna, nie respektującą dobra obiektywnego. Sprawę załatwiłby zwyczajny aneks i po problemie. Tylko koniecvczna była wola ze strony instytucji finansującej. To, że ktoś przynał się, czyli zgodził się ze zdaniem kontrolera - to żadna sensacja. Człowiek z natury chce mieć święty spokój, bo wszyscy wiemy, że walka z systemem (w tym przypadku) jest długotrwała, kosztowna, a wynik nieprzewidywalny, nawet dla osósb posiadających argumenty. Najbardziej zgorszeni są ci, którzy nigdy nie mieli do czynienia z zadaniami dofinansowanymi z funduszy zagranicznych. Więcej refleksji proszę Państwa. To nie jest sprawa czarno-biała.

Wszystko można załatwić, ale trzeba to robić tak, by zmieścić się w terminie według harmonogramu prac. Można także dokonać zmiany przeznaczenia środków unijnych na inny cel, niż na ten, na który pierwotnie wnioskowano o dotację. Trzeba jednak uzyskać pisemną zgodę, a wszelkie zmiany ująć w dokumentacji. Tego jednak nie zrobiono. Fakt, radni uprzejmie donieśli, ale winę ponosi Bogdan Malinowski i jego współpracownicy, którzy ściśle współpracowali przy tym projekcie.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.