Posprzątali wokół Zalewu Pilchowickiego

Posprzątali wokół Zalewu Pilchowickiego

Ponad 260 uczniów z piętnastu gimnazjów i szkół średnich wzięło w siedemnastej już edycji akcji „Sprzątanie Zalewu Pilchowickiego”. Młodzież zebrała ponad 800 stulitrowych worków śmieci i wokół zbiornika od razu zrobiło się ładniej. Po sprzątaniu zorganizowano przekąskę, występy i rozdano nagrody. Było więc nie tylko pożytecznie, ale także bardzo przyjemnie.

Uczniowie chodzili po zalesionej okolicy wokół zalewu około trzech godzin. Zaopatrzeni w wielkie worki zbierali to, co inni tutaj powyrzucali. Miłosz Kosowski z Gimnazjum nr 1 w Jeleniej Górze najwięcej znalazł opon i butelek. Natalka z tej samej szkoły wśród innych rupieci natrafiła na nogę, chwila grozy trwała krótko, bo zaraz okazało się, że to część manekina. Erwin Smosna z Zespołu Szkół Rzemiosł Artystycznych w innej części sprzątanego terenu znalazł głowę, być może tego samej postaci z tworzywa. Dzieci zebrały połamane skrzynki, elementy sprzętu AGD, monitorów, telewizor, fragmenty klawiatur, płyty pilśniowe, siedzenia samochodowe i inne odpady. Monika Lisowska, anglistka i Gabriela Manorek, nauczycielka fizyki z Gimnazjum nr 1 w Jeleniej Górze są zadowolone z akcji. - Nikt się tu nie obijał. Takie akcje mają duży sens. Dzieci mogły się przekonać, jak ważne jest, aby każdy dbał o środowisko. Na jaką skalę można je zaśmiecić pozbywając się odpadów w niewłaściwy sposób – mówiły. Obiecały, że postawa obecnych przy sobotnim sprzątaniu będzie miała wpływ na oceny z zachowania. Po sprzątaniu uczniowie i ich opiekunowie zebrali się na polanie, gdzie raczyli się grochówką, bigosem i kiełbaskami. Tutaj tez odbyła się artystyczna cześć akcji i podsumowanie efektów sprzątania.

 

Teresa Markiewicz, koordynator akcji z firmy Tauron Ekoenergia jest bardzo zadowolona z efektów dzisiejszej operacji nad zalewem Pilchowickim. - Dzieci zebrały 800 worków śmieci i wiele odpadów wielkogabarytowych. Z 300 zgłoszonych uczestników dotarło ponad 260 z 15 szkół i jednej placówki wychowawczej. Przyjechała młodzież z Jeleniej Góry, Jezowa Sudeckiego, Lwówka Śląskiego, Lubomierza, Wlenia, Szklarskiej Poręby – mówi. Podkreśla przy tym, że w tym roku padł rekord ilości szkół, który zgłosił się do sprzątania. Akcja miała charakter konkursu (pn „Góra śmieci”), a o zwycięstwie decydowała ilość tzw. osoboworków. Chodziło o to, żeby nagrodzić efektywność grupy w zbieraniu śmieci, a nie tylko największa liczbę zebranych worków, bo wtedy, co oczywiste, wygrałaby najliczniejsza reprezentacja. Najwięcej worków śmieci na osobę zebrała drużyna z Ośrodka Resocjalizacyjno-Wychowawczego w Szklarskiej Porębie (20,6 worka na osobę), drugi był Zespół Szkół w Lubomierzu, a trzeci jeleniogórski „elektronik”.

 

Szkolne drużyny miały możliwość powalczyć jeszcze w konkurencjach artystycznych. Młodzi próbowali sił w rozmaitych formach – skeczach, wierszach, piosenkach, inscenizacjach – a wszystko służyło ilustracji hasła „Ziemia jest tylko jedna”. Na jury największe wrażenie zrobił występ uczniów Zespołu Szkół w Jeżowie Sudeckim. Napisali na nowo „Lokomotywę” Juliana Tuwima, czyniąc z niej żartobliwą opowieść o ekologicznym przesłaniu.

 

Organizatorem i sponsorem akcji „Sprzątanie Zalewu Pilchowickiego 2015” był Tauron Ekoenergia. W jej organizacji pomogli też Nadleśnictwo Lwówek Śląski oraz Starostwo Powiatowe we Lwówku Śląskim.

IMG_8611.jpg
IMG_8615.jpg
IMG_8616.jpg
IMG_8619.jpg
IMG_8621.jpg
IMG_8622.jpg
IMG_8626.jpg
IMG_8629.jpg
IMG_8634.jpg
IMG_8635.jpg
IMG_8637.jpg
IMG_8639.jpg
IMG_8641.jpg
IMG_8642.jpg
IMG_8644.jpg
IMG_8647.jpg
IMG_8648.jpg
IMG_8651.jpg
IMG_8652.jpg
IMG_8654.jpg
IMG_8656.jpg
IMG_8659.jpg
IMG_8662.jpg
IMG_8664.jpg
IMG_8667.jpg
IMG_8668.jpg
IMG_8670.jpg
IMG_8672.jpg
IMG_8674.jpg
IMG_8607.jpg

Komentarze (12)

A już niedługo Boże Ciało, długi weekend, przyjadą Polaki-Katolaki-Cebulaki i znowu uświnią cały brzeg...

A co tam "POPRZĄTALI" niedługo weekend długi to naznoszą brudasy śmieciuchy od nowa!

wędkarze naśmiecili a dzieci posprzątały

Niestety to głównie Wy, mieszkańcy doliny Bobru narobiliście syfu wzdłuż rzeki, a dzieci musiały po was sprzątać. Pilchowice to pierwsza zapora przez którą śmieci niesione rzeką nie płyną dalej jak przez Perłę Zachodu czy Wrzeszczyn tylko osadzają się na brzegach. Wędkarze nie noszą ze sobą na ryby opon, lodówek, zderzaków samochodowych, dywanów, sedesów, butelek po olejach silnikowych, lalek, skrzynek po piwie i wielu wielu innych artefaktów których pełno tam, śmieci wędkarskie to może 10% tego co tam jest. Proponuję się przejść i zobaczyć, bo to co zebrały dzieci to zaledwie kropla w morzu, zbiornik jest ogromny, a sprzątanie zazwyczaj tylko przy zaporze, tam gdzie ludzie widzą.

Niestety, niedomyty polski barłóg nie uszanuje za długo tego dziecięcego trudu. Jak tylko słońce przygrzeje, wylegnie to zdebilałe warcholstwo na brzegi tej pięknej rzeki i zaraz zaświni cały Bóbr butelkami i puszkami po piwie i resztą niedojedzonych pozostałości po grillach. A co bardziej tępy debil, dorzuci jeszcze całe zagony akcesorii samochodowych i nie tylko. Polski szmatławy niestety niedopad.

A dzieciakom za tę ich super pracę WIELKIE DZIĘKI.

dzieci są wykorzystywane za kiełbasę

dzieci są wykorzystywane za kiełbasę

Tauron ma w pozwoleniu Wodno prawnym obowiązek utrzymywania czystości tego zbiornika. To skandal że sprząta raz do roku a do tego wykorzystuje nieletnich za przysłowiową kiełbaskę. Powinni być karani mandatem że przez cały rok nie sprzątają.

Tak Panie Turek cały rok a nie kiełbaską dla młodzieży się sprzata swoje obowiązki i robi się z tego sensację na miarę 21 wieku

Panie Turek nie robi się sobie reklamy kosztem dzieci!!!!!!!!!!!! Weź się Pan za swoje obowiązki i sprzątaj Pan ten zbiornik tak jak nakłada na Tauron pozwolenie wodno prawne. Siedzisz Pan na krzesełku i szczerzysz Pan zęby. Nie sprząta się raz do roku tylko cały czas!!!!!!! A gdzie RZGW i Ochrona Środowiska???? Dlaczego Tauronowi się na to przywala. To obszar Natura 2000 Doliny Bobru. Wlepiać Tauronowi zgodnie z pozwoleniem wodno prawnym kary za nie utrzymywanie zbiornika wodnego w należytym stanie

A wystarczyłoby podczas powodzi łapać te śmieci na Wrzeszczynie. poza tym mają tam do tego sprzęt, tylko nie ma komu tego robić.

Bardzo mi się podoba to o wędkarzach, którzy śmieci... :) ja na przykład zawsze jak jadę na ryby to biorę że sobą dwie nogi manekina, stary telewizor i dwie opony... Hehe dobre. Oczywiście zdarzają się tacy co zostawia puszki i inne śmieci, ale skala jest zupełnie inna niż to co się tam dzieje no i z roku na rok jest coraz mniej wędkarzy sieciarzy, a tu się nic nie zmienia...

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.