Poszukują podejrzanego

Poszukują podejrzanego

Bolesławiecka policja opublikowała zdjęcie mężczyzny, który może mieć związek z kradzieżą portfela i kart płatniczych. Policjanci proszą o kontakt każdego, kto rozpoznaję tę osobę.

W sierpniu, w Zebrzydowej nieustalony dotąd sprawca ukradł z samochodu portfel ze znajdującymi się w nim kartami płatniczymi. Mężczyzna widoczny na zdjęciu użył tych kilka razy na terenie Zgorzelca.
Osoby posiadające informacje, które mogą pomóc w ustaleniu tożsamości osoby widocznej na zdjęciu proszone są o kontakt z Komisariatem Policji w Nowogrodźcu pod numer 75 7316295 lub na e-mail oficer.prasowy@boleslawiec.wr.policja.gov.pl.
 

Komentarze (15)

jak policja lapala zlodzieji, jak nie bylo internetu ?

w latach 50 i 60 nie było netu a służna bezpieczeństwa i milicja były bardzo skuteczna. Potrafili bez problemu wytropić gościa zaszytego na głębokiej prowincji posiadającego dobrej jakości fałszywe dokumenty. Robili to podobnie jak dzisiaj. Wszędzie gdzie mieli swoich ludzi. Rozdawali im zdjęcia poszukiwanych i jak zauwazył to dawał cynk.

Naoglądałeś się "07 zgłoś się" i udajesz fachowca. Ale patrząc na twoje wpisy można przypuszczać, że cały czas trwasz w przekonaniu, że Borewicz żył naprawdę i że to nie fikcja, tylko film dokumentalny.

ale co jest fikcją, że UB radziło sobie świetnie bez netu? Tak było. Podstawą skuteczności są informatorzy. Internet to tylko sposób przekazywania informacji. Gdybyś dzisiaj chciał handlować trawką szybko byś wpadł bo to środowisko nasiąknięte informerami.

Nie musisz opowiadać o pracy. Nie ma się czym chwalić. Masz założoną teczkę? Jaki pseudonim? Skąd jesteś?

Borewicz by się przydał :)

proszę o MNIEJSZE zdjęcie. Zbyt wyraźnie widać.

Takie sprawy nie były kiedyś wogóle podejmowane i umarzane od reki - ścigało się złodziei mienia społecznego, a prywatnego to były mniejszej wagi. No chyba że gościu okradłby prominenta to nie schowałby sie nigdzie, a po złapaniu i "wstepnym przesłuchaniu" przyznawał sie do wszystkiego i jeszcze wydawał kompanów, wskazywał dowody, a potem był jeszcze zmuszony do dalszej współpracy pod groźbą ujawnienia, że jest kapusiem. Agentura była duża i jak na mieście pojawił sie ktoś nowy z kasą, to info było już od taksówkarzy, alfonsów, meliniarzy, cynków, z hoteli i restauracji. Te grupy były tolerowane, ale musiały donosić. Teraz nie ma nawet 1 procenta agentów tego co kiedyś. Więc w necie są szukane osoby, a kiedyś faktycznie zdjęcia lub portrety pamięciowe okazywało się agentom, czasem dawało, ale jak był doświadczony i nie było obawy, że się nim zdekonspiruje.

ale ci "wyklęci" byli bardzo doświadczeni, znali wszystkie sztuczki a mimo to UB do 63 większość wyłapalo.

Weź już chłopie lepiej nic nie pisz...

Hahahaha
Informacja jest o tym że wydarzyła sie kradzież A w komentarzach zamiast chociaż pomocy wojna o to że kiedyś zomo było szybsze niż błyskawica... I znając życie A także patrząc na wpisy, robią to ludzie którzy zielonego pojęcia o tym nie mają...
Nie pomagasz..., nie przeszkadzaj
A później sie dziwicie że ludzie z kraju uciekają....

ja pojęcie jakies tam mam mój dziadek był w gestapo, ojciec w SB a siostra jest w policji.

U nas w Gdańsku to same kapusie

ku,,,a to ich praca mi nikt nie pomaga ,musze sam myslec,,,glaby kapusciane

Upszejmnie donoszem że somsiad słucha w ukryciu radia wolna europa i pemdzi bimbera na strychu.

Podpis donoszomcego.
Agient-Bolek s Gdańska i Dyni. Na koniec mufiem amen bo tak tszeba

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.