Ratownik górski skazany na nędzę

Fot. Daniel Antosik

Ponad 30 procent zawodowych ratowników górskich Karkonoskiej Grupy GOPR złożyło w ostatnich miesiącach wypowiedzenia z pracy. Z powodu niskich zarobków.

- Odejścia doświadczonych ratownikó, ich niskie zarobki, to dla nas duży problem. Niejednokrotnie poruszałem to na zarządzie głównym GOPR. Minister Zieliński obiecał zająć się sprawą. Miało się zmienić na lepsze w pierwszym kwartale tego roku... - mówi Mirosłąw Górecki, prezes zarządu Grupy Karkonoskiej GOPR. Dodaje, że z zawodowymi ratownikami górskimi nikt się nie liczy, bo to w skali kraju grupa zaledwie 120-osobowa.
- No przecież nie będziemy strajkować... - dodaje prezes.
W karkoniskim GOPR całkiem niedawno padł pomysł, aby wszyscy zawodowi ratownicy górscy złożyli wypowiedzenia, aby zwrócić uwagę na problem. Ostatecznie z pracy odeszło siedmiu doświadczonych, świetnie przeszkolonych ratowników.
Grupa Karkonoska GOPR liczy 161 ratowników, w tym 18 zawodowych, którzy obsadzają 16,5 etatu. Zawodowy ratownik górski, który rozpoczyna karierę w GOPR, może liczyć na 1880 zł na rękę. W kolejnych latach, kiedy nabiera doświadczenia, kwalifikacji na różnych szkoleniach, pensja rośnie, ale niewiele, bo o 600 – 700 zł. Na przykład kieronik sekcji w GOPR dostaje na konto 2400 zł. Jak przy takich zarobkach utrzymać rodzinę, spłacać kredyt, wyksztalcić dzieci? Te kwoty coraz bardziej odstają od możliwości, jakie daje rynek pracy. A przecież praca ratownika górskiego ma swoją specyfikę – jest trudna, niebezpieczna, często wymaga działania w porze popołudniowej, nocnej, w wolne dni.

Więcej na ten temat w aktualnym wydaniu "Nowin Jeleniogórskich" z 15 maja 2018 r.

Komentarze (28)

Nie wiem co się nie podoba w dobrej zmianie.

A 500+ to pikuś? Znajoma sąsiadka tylko z tego żyje nie pracuje mąż tak samo i mają się dobrze. Dzieci też są wychowywane na klientów opieki społecznej. 500+ i do przodu Alleluja.

To idź do sąsiadów i powiedz im to prosto w oczy. Założę się ,że za każdym razem jak ich widzisz to kłaniasz się z pięknym uśmiechem , a tutaj piszesz takie rzeczy. Odwiedź sąsiadów i nagadaj im.

1880zł??? Przecież ci ludzie narażają nie raz życie dla ratowania innych. Dlatego rozwiązaniem jest płatna pomoc. Jak jakiś goguś będzie wzywał do byle pierdoły GOPR i zapłaci tysiaka to może oduczy się g****ch pomysłów, a ratownicy będą mieli pieniądze na wyższe pensje.

A strażak zawodowy to niby ile zarabia? Przecież tyle samo, a ryzykuje podobnie lub bardziej, a na pewno częściej. Problem istnieje od wielu lat i to nie dobra zmiana leży u jego źródła. Żeby wyrównać zaniedbania sprzed wielu lat, musieliby dać dziś po około 1500zł podwyżki netto na głowę. Wszyscy wiemy, że to mało realne. Podwyżki ledwo nadążają za inflacją, a przyrostu płac w innych zawodach nigdy nie dogonią. Strażacy i ratownicy to nie górnicy. Nie pójdą pod urząd, nie podpalą opon i nie zrobią burdy z policją. Rządy o tym wiedzą od lat, obojętnie czy to PO, czy SLD i dlatego dają podwyżki górnikom, a nie bardziej potrzebującym.

Panie KAZIMIERZU jestem górnikiem mam brata Strażaka zawodowego jest na emeryturze a JEGO SŁOWA BRZMIĄ TAK NIGDY BYM SIĘ Z TOBĄ NIE ZAMIENIŁ . A pracę strażaka znam .POZDRAWIAM , ODWAL SIĘ OD GÓRNIKÓW.

No i to jest właśnie charakterystyczne. Strażak siedzi cicho, a górnik zawsze dziób otworzy i będzie wykrzykiwał. Górnicy zarabiają 3 razy tyle, co strażacy. Jeszcze za mało?

W przypadkach gdy turysta wymaga pomocy z powodu złamania regulaminu parku bądź nienależytej ostrożności (np. wychodzenie poza szlak), powinien być obciążony kosztami za taką akcję. Wielu ludzi źle ocenia swoje możliwości fizyczne i orientacyjne w terenie górskim.

Pieniądze są w tym kraju tylko dla tych, co mają siłę w wyborach. Dlatego dostają górnicy, nauczyciele, lekarze. Ratowników jest garstka, podobnie jak niepełnosprawnych. Kogo w tym kraju obchodzi kaleka, czy turysta w górach, któremu jak tak dalej pójdzie nie będzie kogo posłać z pomocą ?

Tak, zwłaszcza nauczyciele - ci to się pławią w luksusach... ;>

Pewnie że tak .Ile godzin dziennie pracujesz ,ile sobót i niedziel?Ile masz dni wolnych z kazdej okazji ,ile dni przed Swiętami juz nie pracujesz ,ile w ferie ile w wakacje ?Mam pisać dalej?Przykłady by mnożyc ,13 pensja itd .Pewnie wiecznie narzekacie ale do Biedronki żadna z Was nie pojdzie pracować :)

Pieniądze są w tym kraju tylko dla tych, co mają siłę w wyborach. Dlatego dostają górnicy, nauczyciele, lekarze. Ratowników jest garstka, podobnie jak niepełnosprawnych. Kogo w tym kraju obchodzi kaleka, czy turysta w górach, któremu jak tak dalej pójdzie nie będzie kogo posłać z pomocą ?

Ratownicy Górscy nie mają Piotra Dudy za przewodniczącego, zatem taką "garstką", PIS się w ogóle nie będzie zajmował, bo nawet grupa 280 tysięcy niepełnosprawnych - to ilość niewiele znacząca (przy urnach wyborczych) - dopóki jakiemuś znaczącemu wybrańcowi narodu miłościwie nam panującemu, zwichnie się np. kolano w górach i trzeba będzie go znieść na "barana"...

A to Polska właśnie - tzn.Judeopolonia

Każdy powinien być ubezpieczony. Tak jak OC samochodu. W razie wypadku płaci gotóweczką za transport z gór do karetki/szpitala . Gopr wystawia rachunek i niech poszkodowany buja się odzyskuje kasę u ubezpieczyciela. PS. Nikt nikogo w góry nie ciągnie.

Polecam wszystkim Polakom na YouTube - Stanisław Krajski: Polska, Żydzi, masoni - nowe otwarcie.

Przeciętny Polak żyje za te 1880zł jakoś sobie radzi i ma dzieci głupotą było to pisać, uważam oczywiście że ratownicy powinni zarabiać więcej ale nie piszcie jak za to wyżyć płacić kredyt wychować dzieci itd.... bo wiele rodzin żyje w ten sposób i daje radę.

1880 zł za machanie miotłą a ratowanie życia to jednak duża różnica. Często ci słabo zarabiający nie chcą przyjąć do wiadomości, że ich pracę może wykonywać każdy ale oni lekarzy, prawników, nauczycieli, inżynierów czy służb ratowniczych nie zastąpią.

Epatowanie słowami które nie są prawdziwe,nie są odpowiednie do sytuacji.Zachęcam do przeczytania książki Johna Steinbecka pod tytułem "Grona Gniewu",czyta się ją jednym tchem.Może redaktor zrozumie ,co to jest nędza, w sytuacji bez wyjścia.Powinna być pobierana opłata za ratowanie,i ubezpieczenia.

a nowe mieszkania będą za chwilę kosztowały po 6000 zł za metr !!!

Wszystko dobrze, tylko niech nie nazywają siebie ochotnikami i po co ten przymiotnik mają w nazwie.

Racja,ochotnik to prawie jak wolontariusz,ale sprawdziłabym jakimi nędznymi samochodami jeżdżą.I dopiero po tym podzieliłabym się z nimi posiłkiem.Oczywiście mogą być na utrzymaniu żon,pracujących w bardzo ważnych urzędach na bardzo ważnych stanowiskach.

Z tymi polisami to lekka przesada bo nie wyobrażam sobie że za każdym razem jak ktoś będzie chciał wejść na Śnieżkę czy na trochę niższe partie górskie będzie leciał do ubezpieczyciela po polisę. Ale wszelkie wezwania GOPR powinny być rozpatrywane i w zależności od przypadku płatne lub nie. I samo wyjście w góry w szpileczkach powinno być podstawą do płatnej pomocy GOPR.

A propos skazania na nędzę, polecam w necie świetny "Komentarz Tygodnia" red.Witolda Gadowskiego: Jak mogą nas oskubać z pieniędzy ...

"Na przykład kieronik sekcji w GOPR dostaje na konto 2400 zł. Jak przy takich zarobkach utrzymać rodzinę, spłacać kredyt, wyksztalcić dzieci?"
Góreckiemu proponuję zejść na ziemię. Za taką kwotę, a czasami mniej pracuje większość Polaków i jakoś sobie radzi. No chyba, że Górecki o wykształceniu dzieci ma ambicje posłać je do prywatnych szkół, a później na np.na Jagiellonkę. No cóż...
Ok. służba potrafi być ciężka, ale czy ktoś zmusza Was do pracy w niej? Nie podobają się płace, droga wolna, w Lidlu czy Biedronce meneger zarabia więcej, więc proponuję zmienić zawód, a nie płakać. To nie komuna, gdzie wszystko było podane na tacy i dostawało się przydział do konkretnego miejsca pracy. Dzisiaj każdy może zmienić miejsce pracy jeśli mu warunki nie odpowiadają. A nie, lepiej jęczeć w prasie...

Nie Panie Jarku. Za 2400 zł. i mniej wcale nie pracuje większość Polaków. W 2016 r. mediana wynagrodzeń wg GUS wynosiła ok. 2500 zł. netto. Dzisiaj będzie nieco wyższa, do tego część Polaków dostaje część wynagrodzenia "pod stołem". Może w Twoich Cieplicach to płacowy standard, ale np. na nie małym przecież na Śląsku często 2400 zł. i więcej dostaje prosty pracownik produkcji, czy magazynu. Podejrzewam, że kierownikiem sekcji ratowników zostaje się po wielu latach pracy i dodatkowych szkoleń Zatem to naprawdę marna pensja w skali kraju. Jak każdy mądry inaczej piszesz, że zawsze można zmienić zawód i pracę, ale właśnie o tym jest w/w artykuł, że pracę zmieniają.

"Według oświadczeń majątkowych opublikowanych na stronie MSWiA wiceszef tego resortu Jarosław Zieliński zarabia miesięcznie około 18 850 złotych. Z racji sprawowania mandatu poselskiego, polityk PiS otrzymuje również wszystkie wynagrodzenia i dodatki pieniężne przysługujące parlamentarzystom. Zieliński posiada również kilka nieruchomości. Wiceminister MSWiA dysponuje domem o powierzchni 250 metrów oraz mieszkaniem o powierzchni 41 metrów kwadratowych. W skład jego majątku wchodzi także grunt rolny o powierzchni 5 hektarów oraz dwa samochody: Mercedes Benz z 2005 i Chevrolet Aveo z 2008 roku. Łączne oszczędności Zielińskiego to 441 800 tys. złotych" -

źródło Wprost "Ile zarabiają szefowie służb i wiceszef MSWiA? Resort opublikował oświadczenia majątkowe"

Na sędziego pcha się armia pisiorów. Do konkretnej pracy nie ma chętnych. Jest kasa na wojsko Maciarewicza, które tyle pomoże co umarłemu kadzidło, nie ma kasy dla ratowników. Wybory blisko czas pogonić dobrą zmianę.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.